Do tego dochodzą słabi, niekompetentni, często także uwikłani w niejasne interesy przedstawiciele prokuratury czy służb specjalnych, którzy przez lata nie byli w stanie skutecznie patrzeć im na ręce. W rezultacie ta postkomunistyczna elita pozostawała bezkarna, wychowując kolejne pokolenia młodych finansistów, tworzących dziś ekstraklasę białych kołnierzyków. Im więcej wiadomo o działalności GetBacku, tym bardziej historia ta wygląda na kolejny genialny pomysł tej nieformalnej grupy na wydrenowanie kieszeni obywateli oraz podmiotów związanych ze skarbem państwa. Jak na razie organy ścigania starają się pokazać, że w tej rozgrywce nie są na straconej pozycji. I trzeba przyznać, że szybkość reakcji w tej sprawie pozytywnie zaskakuje.
Rodowód ekstraklasy białych kołnierzyków
Afera GetBacku jak w soczewce skupia wszystkie problemy charakterystyczne dla świata finansów III RP. Oto, w kontekście działalności tej spółki windykacyjnej, można napotkać nazwiska członków polskiej elity finansowej budowanej po 1989 r. przez menedżerów wywodzących się z PRL-owskich służb specjalnych lub namaszczonych przez dawnych PZPR-owskich aparatczyków.