Dlatego jeśli któryś z posłów liczy, że uda mu się osiągnąć sukces bez ogromu pracy, bardzo się myli. Jego braki szybko zostaną obnażone w świetle jupiterów. Warto więc, aby w tej komisji zasiadali najbardziej pracowici parlamentarzyści, a ich doradcami byli kompetentni eksperci. Inaczej będzie to kolejna komisja śledcza, z której poza kilkoma bon motami i obrazkami spoconych, kompromitujących się świadków niewiele pozostanie. A przecież nie o to w tym chodzi.