Polskie organy ścigania w wyjaśnianiu wyłudzeń na prawach do emisji CO2 poniosły klęskę. Osoby zamieszane w ten proceder, które zarobiły grube miliony, śmieją się w kułak i opływają w luksusy. Mimo że w związku ze sprawą kilka osób usłyszało zarzuty, od końca 2013 r. śledztwo jest zawieszone. Powodem jest oczekiwanie na zrealizowanie wniosków o pomoc prawną. Nie popisała się też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, kierowana przez Krzysztofa Bondaryka, która zupełnie zlekceważyła problem.
Jak kradziono VAT na CO2
Wyłudzenia podatku VAT na handlu prawami do emisji CO2 powinny stać się jednym z wątków sejmowej komisji śledczej. We Francji afera ta została uznana za jedną z największych ostatnich lat. Ukradzione miliardy euro z VAT poszły na finansowanie polityków w Izraelu i Francji. A w Polsce? No właśnie…