Magdalena Łysiak
O autorze
Dziennikarz, redaktor. Historia, kultura, włoskie szaleństwo. La vita è breve e l'arte è lunga. Życie jest krótkie, ale sztuka jest wieczna.
Artykuły autora Magdalena Łysiak
Artykuły autora
Czaszka człowieka-smoka
W 1933 roku robotnik chiński pracujący przy budowie mostu Dongjiang w Harbinie, znalazł niemal kompletną, bardzo starą i dziwną czaszkę. Nie przypominała ona współczesnej czaszki ludzkiej – miała niemal kwadratowe oczodoły, grube grzbiety brwiowe i przerośnięte zęby, ale była na tyle masywna, że mogła pomieścić mózg porównywalny wielkością do mózgu człowieka współczesnego. Ponieważ tę część kraju kontrolował rząd podległy Japonii, mężczyzna zdecydował się ukryć znalezisko, by nie wpadło w ręce wroga. Wiedział, że czaszka może być ważna, bo zaledwie kilka lat wcześniej sensację wywołało odnalezienie pozostałości tzw. człowieka pekińskiego.
Papież rozjemcą we wrocławskiej wojnie o… piwo
Pewnego razu, w roku 1380, książę legnicki Ruprecht I postanowił wysłać w prezencie swojemu bratu księciu Henrykowi VIII, świetne i znane wówczas w Europie, piwo świdnickie. Jak pomyślał tak zrobił. Załadowano kilka beczek i wóz ruszył w kierunku Wrocławia. Jednak tuż przed Bramą Mikołajską został zatrzymany. Okazało się, że tylko rada miejska ma monopol na transport i sprzedaż piwa na terenie miasta i mocno to prawo egzekwuje nie bacząc na osobę władcy. Towar zarekwirowano i tak się wszystko zaczęło…
Stwoszowi wypalono piętno na policzkach
Kiedy Veit Stoss w 1477 roku przybył do Krakowa był już dojrzałym twórcą. W mieście spędził 16 lat tworząc m.in. arcydzieło sztuki gotyckiej – ołtarz w Kościele Mariackim. Pentaptyk z Zaśnięciem Marii oraz scenami z życia Marii i Jezusa ukończył w roku 1489. Aby podziwiać ten największą w Europie gotycką nastawą ołtarzową do Krakowa ściągali ludzie ze wszystkich stron, a Wit Stwosz, jak nazywali go Polacy, zdobył sławę w ówczesnym świecie.
Najmłodsza ofiara stanu wojennego
Emil Barchański, uczeń Liceum im. Mikołaja Reja w Warszawie już jako szesnastolatek wydawał z kolegą szkolnym Leszkiem Czajkowskim pismo satyryczne „Kabel” oraz prowadził szkolny kabaret „Wywrotowiec”. Po wprowadzeniu stanu wojennego został członkiem organizacji Konfederacja Młodzieży Polskiej „Piłsudczycy”. 10 lutego 1982 roku m.in. z Markiem Marciniakiem i Arturem Nieszczerzewiczem wziął udział w akcji „Cokół”, której celem było oblanie farbą i podpalenie pomnika Feliksa Dzierżyńskiego w Warszawie.