Fart Trzaskowskiego
Ostatnie dni sierpnia spędziłem pod Krynicą Morską. Do placu budowy, który powstał w miejscu przekopu Mierzei Wiślanej, miałem jakieś piętnaście minut spacerkiem plażą. Pogoda była letnio-jesienna, trochę mieszana, a gdy szło na burzę – zdecydowanie wstrząśnięta. Przekop nie przeszkadzał jednak plażowiczom, plażowicze – przekopowi.