Kto mówi, że zrobi, a kto robi
Jednym z elementów ogłoszonego właśnie Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych będzie wsparcie popegeerowskich wsi. Rząd przeznaczy na to 250 mln zł.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Jednym z elementów ogłoszonego właśnie Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych będzie wsparcie popegeerowskich wsi. Rząd przeznaczy na to 250 mln zł.
Nadchodzące święta Bożego Narodzenia będą bardzo trudne dla osób ubogich, bezdomnych i potrzebujących. Dla tzw. zwykłych ludzi „Wigilia dla ubogich” to impreza charytatywna, religijny i społeczny dobry obyczaj. Z moich rozmów z osobami pracującymi z ludźmi w kryzysie bezdomności wynika jednak, że to dla nich rzecz najcenniejsza.
Na pochyłe drzewo każda koza skacze – boleśnie często przypomina mi się ostatnio to powiedzenie, gdy obserwuję reakcje wielu ludzi do niedawna umiarkowanych w sprawach Kościoła. Kościół, do którego czasem wciąż jeszcze zachodzą, stał się dla nich wrogiem publicznym numer jeden.
Z dużym powodzeniem Marta Lempart ma szansę stać się liderką ogólnopolskiego strajku KOD-ersów. Z Włodzimierzem Czarzastym jako jego ikoną – cierpiącym na pluszowym krzyżu. Niesamowite, w jakim tempie lewica ginie od własnej rewolucyjnej retoryki, wekslowanej nieudanym męczeństwem.
Opadły emocje po Strajku Kobiet. Rozpaczliwie w ich trakcie zabrzmiał głos osób z niepełnosprawnościami, ich rodziców i opiekunów. Nie był to głos przychylny rządzącym. Również politycy PiS przyznali, chcąc nie chcąc, że program Za Życiem funkcjonuje w większości tylko na papierze. Trzeba to zmienić jak najszybciej.
Opozycja od dłuższego czasu forsuje pomysły związane z poważnym ograniczeniem władzy centralnej i wzmocnieniem pozycji samorządów. Do PO dołączył jej dawny koalicjant, czyli PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił właśnie, że fundusze unijne powinny iść bezpośrednio do samorządów.
Żyjemy dziś wedle reguły #zostańwdomu. Jak już pisałem, w realu wciąż jesteśmy bardziej zdyscyplinowani niż w mediach społecznościowych. Pozwolę sobie na historię z życia wziętą. Rzadko teraz poruszam się publiczną komunikacją po stolicy. Ale całkiem niedawno zdarzyło mi się.
Czy się to komuś podoba, czy nie, PiS wygrywało przez ostatnie lata przede wszystkim swoim programem społeczno-gospodarczym. Rys tożsamościowy i kwestia reformy państwa były ważne, ale ewidentnie działała logika: i jedno, i drugie.
W czasach proaborcyjnych protestów parlamentarna lewica przekonuje, że chciałaby przychylić nieba opiekunom osób z niepełnosprawnościami. Kłopot w tym, że jest to nie do zweryfikowania. A raczej – możliwe do zweryfikowania negatywnie na podstawie historii III RP.
Od lat w Polsce trwają ciche zmagania opiekunów osób z niepełnosprawnościami z systemem. Przez lata naprawdę im nieprzyjaznym. Dość przypomnieć, że w czasach rządów PO zasiłek pielęgnacyjny dla niepełnosprawnego dziecka wynosił miesięcznie 153 zł.
Nietrudno spostrzec, że podejście ludzi do pandemii w życiu realnym różni się diametralnie od podejścia w mediach społecznościowych. Oczywiście także w realu mamy do czynienia z różnymi antycovidowymi wystąpieniami.
Roman Giertych znalazł gorących admiratorów i obrońców po różnych z pozoru stronach naszych sporów ideowo-politycznych. Bronią go i ludzie lewicy, i tzw. liberałowie Europejczycy, i ci odwołujący się do tradycji endeckich – ludzie, którzy na co dzień przekonują nas, że bardzo im ze sobą nie po drodze.
Pandemia oznacza kryzys. To wiemy. Ale czy będzie też szansą na przemyślenie tego, co ważne – nie tylko dla bogatych i wpływowych, lecz także dla ogółu społeczeństwa? Chcę wierzyć, że tak będzie, choć trudno się oprzeć wrażeniu – patrząc choćby na media społecznościowe – że liczą się tylko płytkie emocje, krótkotrwałe „gównoburze” i tematy czwartorzędne robiące za pierwszorzędne.
Koncern Nestlé przenosi produkcję lentilek z Czech do Niemiec. Zmieni też ich smak i opakowanie – w ramach „ujednolicania receptury” z innymi czekoladowymi drażetkami, czyli niegdyś brytyjskimi Smarties.
„Przeciwnicy budowy gazociągu Nord Stream 2 wykorzystują incydent z Aleksiejem Nawalnym do zwrócenia uwagi na projekt”. To komentarz szefa niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych Heiko Maasa dotyczący objęcia sankcjami Nord Stream 2 z powodu tego, co stało się z rosyjskim opozycjonistą.
W Polsce eurosceptycyzm nie miał nigdy najwyższych notowań. Poparcie dla członkostwa w UE miało różne motywacje, ale często była to kwestia, w której zgadzali się i zasobny liberalny inteligent z wielkiego miasta, i małomiasteczkowy, wierzący i praktykujący katolik z klasy ludowej.
Od kilku lat słyszę i czasem sam jestem bliski tej myśli, że Platforma Obywatelska to partia bez jakiejkolwiek przyszłości. Jej upadek niemała część publicystów odtrąbiła niejeden już raz.
O budżecie Warszawy, czyli spodziewanych podwyżkach dla mieszkańców, odłożonych inwestycjach i rosnącym zadłużeniu miasta powiedziano ostatnio sporo. Wizerunkowo to potężny problem dla władz miasta, na czele z Rafałem Trzaskowskim. Przyznam, mam w tej sprawie mieszane uczucia.
Wiadomość o tym, że Kinga Duda została społecznym doradcą prezydenta Andrzeja Dudy, czyli swojego ojca, rozogniła w mediach społecznościowych część wyborców totalnej opozycji. Ludzie, którzy uważają Sławomira Nowaka za niesłusznie prześladowanego przez „PiS-owskich siepaczy”, dość nieudolnie próbują robić wielką aferę z tego, że córka prezydenta będzie dla niego pracowała za darmo, pro publico bono.
W czasie gdy rząd Mateusza Morawieckiego ogłasza pierwszy w III RP program wsparcia dla popegeerowskich regionów, lewica zapowiada, że od jesieni zamierza wzmocnić swoją współpracę z liberalną opozycją. Lepiej nie da się podsumować tego, kto jest dziś kim i kto faktycznie reprezentuje mniej zamożną Polskę.