Przyrodnik to dziś polityk
Każdy czas ma swoich kapłanów i szamanów. Czasami byli to przywódcy religijni. Innym razem stawiano na wojowników i mędrców. Ostatnio mam wrażenie, że coraz częściej mamy słuchać przyrodników.
Ewidentnie Rafał Trzaskowski stracił ten moment, w którym powinien zareagować i jako prezydent odwołać Włodzimierza K. z funkcji. To kompromitacja, bo sprawa dotyczy jego prawej ręki, sekretarza Warszawy, i jak wynika z publikacji „Gazety Polskiej”, osoby, którą obdarzył wielkim zaufaniem – mówi Jarosław Krajewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawia Jacek Liziniewicz.
- Działacze PO kilkakrotnie zawieszali buciki na kościołach w Zachodniopomorskiem, zwracając uwagę na problem pedofilii wśród księży. Ale gdy pedofilia pojawiła się w ich środowisku, nastąpiła zmowa milczenia. Nikt nie wieszał bucików na siedzibie PO. Nie podjęto też żadnych działań, by wyjaśnić, czy było więcej ofiar Krzysztofa Falińskiego. On funkcjonował w wielu środowiskach i miał kontakt z dziećmi. Nie podjęto takich działań w urzędzie, w którym pracował. Nikt niczego nie wyjaśniał i nie wprowadził procedur, aby zapobiegać takim przypadkom w przyszłości. Faliński miał też przy sobie hurtowe ilości narkotyków. Wiemy, w jakich kręgach się obracał i tam pewnie te narkotyki rozprowadzał. Dlatego po ujawnieniu przeze mnie sprawy na te środowiska padł prawdopodobnie strach. I to może być także powód intensywności kampanii przeciwko mnie – mówi „Gazecie Polskiej” Tomasz Duklanowski, który w Radiu Szczecin ujawnił aferę.
- Nie milkną echa decyzji posłów Parlamentu Europejskiego, który chce, aby część kompetencji w sprawie zarządzania lasami z rąk państw członkowskich przeszła do Unii Europejskiej. Rozwiązanie popierają Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, które zagłosowało za tym, by to urzędnicy Komisji Europejskiej zarządzali 1/3 polskiego terytorium. Wspierają ich aktywiści, którzy na atakowanie polskich leśników otrzymali… granty z organizacji lobbujących w Brukseli i dzielących środki z UE - czytamy dzisiaj w "Gazecie Polskiej Codziennie".
Państwowa Komisja Wyborcza zakwestionowała sprawozdanie finansowe partii Polska 2050. W swoim piśmie urzędnicy wskazali, że złamane zostały przepisy, które w zamyśle ustawodawcy miały chronić polityków przed korupcją polityczną. Działalność partii faktycznie finansowała Fundacja Polska od Nowa, którą kieruje związany w przeszłości z PO Jacek Cichocki. Sprawę sprawozdania „położył” z kolei Jacek Kozłowski, były wojewoda mazowiecki i baron PO na Mazowszu.