O autorze
Redaktor działu Polityka
Dziennikarz z wyboru i wykształcenia - absolwent Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Pierwsze szlify zdobywałem w lokalnym Przeglądzie Konińskim, skąd trafiłem do Strefy Wolnego Słowa. Wieloletni dziennikarz portali Telewizji Republika oraz Niezalezna.pl. Opisuję bieżące wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce. Publikuję również na łamach Gazety Polskiej Codziennie oraz portalu FilaryBiznesu.pl. Dzień zaczynam od podwójnego espresso i politycznego przeglądu prasy. Zapalony amator gitary, gór, kolarstwa i majsterkowania.
Kontakt: [email protected]
Artykuły autora Aleksander Mimier
Jacek Świat o lustrze, jakie postawiono przed opozycją. "Przerazili się tego, co zobaczyli"
Wiedziałem, że jest niedobrze, że wyroki sądowe są najdelikatniej mówiąc kuriozalne, ale nie myślałem, że sytuacja dziennikarzy jest tak zła. Szczególnie dziennikarzy i mediów, które są niepoprawne politycznie, nie są w tym świecie lewicowo-liberalnym - przyznał po posiedzeniu Komisji Kultury jej członek, polityk PiS Jacek Świat.
„Zagłosujemy za nowelizacją, pieniędzy obecnie nie dostaniemy”. W Sejmie rozbrajająco o postawie Komisji Europejskiej
Pieniądze (z Krajowego Planu Odbudowy -red.) dotrą, ale tuż przed wyborami bądź już po wyborach; te pieniądze mają doprowadzić do zmiany rządu w Polsce - ocenił w sejmowym wystąpieniu poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko. Polityk jest przekonany, że zmiana prawa diametralnie sytuacji nie zmieni.
Warchoł kontra "akademicka brać UW". Prof. Nalaskowski dla niezalezna.pl: Władze Uniwersytetu nie wdrożą postępowania
Na Boga, w jakim kraju my żyjemy? - pyta z niedowierzaniem prof. Aleksander Nalaskowski, słysząc o możliwych konsekwencjach za twitterowy wpis. Zamieszanie dotyczy wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła, a ewentualne konsekwencje to usunięcie go z Uniwersytetu Warszawskiego. Zdaniem naszego rozmówcy, polityk może być spokojny o dalszą karierę naukową.
"W tej grze Rosja jest partnerem, a nie zagrożeniem". Oto legenda, w której Macron zatracił się bezpowrotnie
Nie jest tak, że skala dostaw z Niemiec czy z Francji jest tak duża, że jeśli Ukraińcy nie posłuchają „światłych rad” Francuzów i Niemców to nie będą mieli jak, ani czym się bronić. Niemcy i Francja mogą składać deklaracje, jednak ich podstawowym skutkiem jest obniżanie prestiżu tych państw, a nie zdolności obronnych Ukrainy - mówi portalowi niezalezna.pl Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski.