Anty-NATO coraz mniejsze
Stało się. Władze Armenii ogłosiły, że zamrażają swoje członkostwo w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), zwanej potocznie „rosyjskim NATO” lub „łobuzem” w nawiązaniu do jej skrótu.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Stało się. Władze Armenii ogłosiły, że zamrażają swoje członkostwo w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), zwanej potocznie „rosyjskim NATO” lub „łobuzem” w nawiązaniu do jej skrótu.
Obecny tydzień jest bardzo ważny dla wszystkich Ukraińców. I to nie tylko z powodu przypadającej na sobotę drugiej rocznicy rosyjskiej inwazji, która pochłonęła życie tysięcy żołnierzy, cywilów, w tym dzieci, doprowadziła do zniszczeń o niewyobrażalnej skali i pociągnęła za sobą konsekwencje, z którymi zmaga się nie tylko Europa, ale cały świat.
Od piątku, gdy świat obiegła wiadomość o śmierci Aleksieja Nawalnego, zewsząd popłynęły głosy sprzeciwu wobec dyktatury Władimira Putina.
Rosjanie znacznie zintensyfikowali działania propagandowe w sieci w związku ze zbliżającą się drugą rocznicą napaści na Ukrainę. Kremlowskie trolle przekonują o coraz większej liczbie sukcesów na froncie i rychłym zwycięstwie siepaczy Putina. Uderzają w Zachód, ostrzegając przed dalszym dozbrajaniem Kijowa.
8 lutego minął rok od haniebnego wyroku zasądzonego przez łukaszystów w togach przeciwko Andrzejowi Poczobutowi. To właśnie wtedy polski działacz, członek zdelegalizowanego przez reżim Związku Polaków na Białorusi (ZPB), usłyszał wyrok ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. W maju tzw. Sąd Najwyższy odrzucił apelację. Poczobut przebywa w karcerze kolonii w Nowopołocku, jednej z najcięższych placówek na Białorusi.
Władze kolejnego kraju ostrzegły swoich obywateli przed wojną z Rosją. Tym razem mówił o tym norweski minister obrony Bjørn Arild Gram, przemawiając podczas konferencji w Oslo.
Kolejna edycja akcji "Ferie z WOT" dobiegła końca. W czasie trwania ferii w poszczególnych województwach do 16-dniowego szkolenia podstawowego zgłosiło się łącznie blisko 1800 osób. – 1356 z nich złożyło uroczystą przysięgę i stało się żołnierzami Terytorialnej Służby Wojskowej. Obecnie, wliczając też żołnierzy zawodowych, formacja przekroczyła stan ponad 40 tys. wojskowych – wskazuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl ppłk Robert Pękala, rzecznik Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej (DWOT).
Białoruski dyktator Alaksander Łukaszenka zatwierdził projekty Koncepcji Bezpieczeństwa Narodowego i Doktryny Wojskowej Białorusi. W drugim ze wspomnianych dokumentów znalazł się zapis dotyczący rosyjskiej taktycznej broni atomowej, rozmieszczonej w ub.r. na białoruskim terytorium. Przypomnijmy, że broń została umieszczona w bazie wojskowej w Lidzie, tj. ok. 100 km w prostej linii od granicy z Polską i 40 km od granicy z Litwą.
Czołowy rosyjski propagandysta Dmitrij Kisielow, gospodarz programu „Wiesti Niedeli” na antenie rosyjskiego programu pierwszego (Rossija-1), wielokrotnie atakujący w przeszłości Polskę, przypisując Polakom m.in. współpracę z nazistami, wezwał rosyjską armię do zaatakowania lotniska w Rzeszowie jako odwet za zestrzelenie samolotu Ił-76M w obwodzie biełgorodzkim. Zdaniem Kremla, samolot został zniszczony przy użyciu amerykańskiej wyrzutni Patriot. – Fala różnych antypolskich wypowiedzi i gróźb, potwierdza, że w rosyjskich mediach postępuje proces dehumanizacji Polaków i mentalna forma przygotowania Rosjan do ewentualnej wojny przeciwko Polsce. Że trzeba nas zniszczyć i wykorzenić – wskazuje prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa.