Szwabski western
Prawnik Sadurski grzmiał w studio TVN, że ośmieszyć się mieli adwokaci zatrzymanego wiceministra, a ośmieszył się on sam.
Prawnik Sadurski grzmiał w studio TVN, że ośmieszyć się mieli adwokaci zatrzymanego wiceministra, a ośmieszył się on sam.
Tydzień po zamachu, po konwencji Partii Republikańskiej, Donald Trump przemawiał w Michigan. Wystąpił przed tłumem w hali widowiskowo-sportowej ze względów bezpieczeństwa.
Na temat skutków indywidualnego terroru panuje opinia, że rzadko zmieniają one bieg historii.
Strona internetowa GovTrack pozwala śledzić prace Kongresu oraz aktywność polityków. Okazuje się, że w 2019 r. ówczesna senator Kamala Harris uznana została za skrajną lewaczkę.
Donald Tusk wystąpił na wspólnej konferencji z minister rodziny Agnieszką Dziemianowicz-Bąk i z dumą ogłosił, że rząd wprowadza rentę wdowią.
Po spotkaniu z Donaldem Trumpem były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson przedstawił w gazecie „Daily Mail” zarysy planu pokojowego, który jego zdaniem republikanin byłby gotów poprzeć i wymusić na Rosji. O czym pisze Johnson?
Bardzo często wraca do mnie ta scena: jest rok 2016, lider KOD Mateusz Kijowski wita kolejnych liderów opozycji, którzy stoją na scenie podczas organizowanej przez niego demonstracji. Wymienia kolejne osoby, w tym choćby kierującego wówczas Platformą Grzegorza Schetynę. Władysław Kosiniak-Kamysz uśmiechnięty czeka na swoją kolej, jednak nie doczekuje się, zostaje pominięty. Stoi na scenie z uśmiechem, który staje się coraz bardziej bezradny, i robi dobrą minę do złej gry.
Polska od pierwszego dnia bezprawnego zatrzymania na Białorusi polskiego działacza i dziennikarza Andrzeja Poczobuta domaga się jego uwolnienia. Niestety, reżim Alaksandra Łukaszenki traktuje niezłomnego bohatera jak kartę przetargową, na której chce jak najwięcej ugrać.
We Francji rządzący i opozycja chcą referendum w sprawie polityki imigracyjnej.
Wybitny językoznawca prof. Jerzy Bralczyk w jednym z programów tłumaczył językowe zawiłości używania wobec zwierząt słów „zdechło” bądź „umarło”, tłumacząc, że historycznie adekwatne jest to pierwsze określenie.
Antykultura „woke”, której celem jest niepozostawienie kamienia na kamieniu cywilizacji łacińskiej, rozpycha się w Polsce.
Posłanka Lewicy Paulina Matysiak złożyła do swojego klubu pismo z odwołaniem od niedawnej decyzji o zawieszeniu.
Czasy są takie, że słychać głównie pesymistów. Optymiści zeszli do podziemia. A mnie się przypominają słowa Woltera. Gościa nie lubię, bo atakował Polskę i brał pieniądze od Rosji, a konkretnie od carycy Katarzyny, ale akurat miał rację, pisząc: „Optymizm to obłęd dowodzenia, że wszystko jest dobrze, kiedy nam dzieje się źle”.
Chyba większość z nas miała w klasie kolegę, który bez przerwy chwalił się, co to on widział, co zrobił, gdzie był i kogo zna. Tak silnie przekonywał do tego swoje otoczenie, że niekiedy sam zaczynał wierzyć w wytwory wyobraźni. Odpuszczał i pokazywał prawdziwe oblicze, gdy widział, że jego historyjki nie trafiły na podatny grunt. Skojarzyło mi się to z postawą Olafa Scholza względem Ukrainy.
Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej, powinien natychmiast odwołać kierownictwo Żandarmerii Wojskowej. Wszystko przez znajdujące się w jednym z sejfów przy ul. Ostroroga w Warszawie (siedziba ŻW) dokumenty postępowania dyscyplinarnego mjr Edyty Korolczuk, wicekomendant żandarmerii.
Piotr Głuchowski nadal funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako dziennikarz w środowisku Agory, choć jego praktyki – o których wszyscy w „Gazecie Wyborczej” wiedzieli – zostały brutalnie zdemaskowane. Najpierw od spodu „wyjaśnił” go Krzysztof Stanowski, a ostatnio historię z manią stosowania manipulacji i przekłamań opisał liberalny wszak magazyn „Press”. I co? I nic.
W mediach PO coraz straszniej i coraz głupiej. Ostatnio namaściły one nowego bojownika walki z PiS-owskim reżimem, a okazała się nim 10-letnia Sara, biegająca z mikrofonem po Sejmie i robiąca tam za „dziennikarkę”. W jaki sposób przyczyniła się ona do walki z Kaczyńskim?
Kibice warszawskiej Legii w inaugurującym nowy sezon Ekstraklasy meczu zaprezentowali oprawę, która w dość kontrowersyjny sposób wyrażała stosunek do nielegalnej migracji. Całość wieńczył podpis „Refugees, welcome”, czyli „Witamy uchodźców”.