Igrzyska – wizerunkowa klapa
Piłkarskie Mistrzostwa Europy zakończyły się sportowym sukcesem Hiszpanii, ale też obrazem totalnego chaosu organizacyjnego będącego udziałem gospodarzy – Niemców.
Piłkarskie Mistrzostwa Europy zakończyły się sportowym sukcesem Hiszpanii, ale też obrazem totalnego chaosu organizacyjnego będącego udziałem gospodarzy – Niemców.
Choć duże sieci handlowe próbują z pomocą kampanii reklamowych przekonywać Polaków, że trwa karnawał niskich cen, to twarde dane ekonomiczne mówią same ze siebie.
Szef TVP Sport długo milczał podobno z powodu wielkich emocji, ale w końcu nie wytrzymał i jednak skomentował zawieszenie Przemysława Babiarza.
Szumnie ogłaszana jako spełnienie wyborczych obietnic renta wdowia okazuje się świadczeniem, które obejmie tylko część osób, którym miała służyć.
Dla każdego, kto chociaż trochę rozumie politykę międzynarodową, „antyrosyjska” szopka grana przez aktualny establishment brukselski jest dość jasna.
Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czym po nielegalnym przejęciu stanie się Telewizja Publiczna, to właśnie się ich pozbył. Zawieszenie Przemysława Babiarza za słowa o tym, że wieńcząca żenujący spektakl otwarcia IO w Paryżu piosenka „Imagine” to wizja „świata bez Nieba, narodów, religii”, a więc de facto wizja komunizmu, pokazuje, że nie ma dziś na Woronicza miejsca nawet na okruch niezgodnego z linią lewicowo-liberalnego świata suwerennego myślenia.
Historia z Henrykiem Grobelnym, negatywnie zweryfikowanym esbekiem po kursie KGB w Moskwie, to kolejny przykład, że w dzisiejszym układzie rządowym „uśmiechniętej” koalicji nie liczą się kompetencje, ale partyjne układy.
Igrzyska olimpijskie jeszcze na dobre się nie zaczęły, a władze nowej TVP postanowiły pokazać, jak wygląda w istocie „naprawianie mediów publicznych”. Ograniczanie wolności słowa i cenzura to metody zastosowane wobec legendarnego polskiego komentatora.
Mimo gigantycznych strat poniesionych w sprzęcie i sile żywej rosyjski agresor nadal ma potężne zasoby, dzięki którym może kontynuować zbrodniczą inwazję na Ukrainę. Chodzi m.in. o niemal nieograniczone zdolności mobilizacyjne.
W czasach strasznego, ponurego reżimu pani Barbara Kurdej-Szatan dała upust swych emocjom, które sąd uznał później za uzasadnione. Zwyzywała więc broniących granicy strażników, ogólnie mocno nabluzgała w swoich mediach społecznościowych, ale włos jej z głowy nie spadł – co byłoby na pewno kłopotliwe dla gwiazdy z reklamy szamponu.
Bezobjawowa tolerancja, której ofiarą padł właśnie Przemysław Babiarz, dobrze pokazuje, że na naszych oczach mainstreamowa debata publiczna zamienia się w ciasną, tęczową klatkę.
Na otwarciu igrzysk olimpijskich w Paryżu zobaczyliśmy obrzydliwy występ drag queens parodiujących „Ostatnią wieczerzę” Leonarda da Vinci. Momentami ceremonia przypominała satanistyczny pokaz.
Tylko w ostatnich dniach w Rosji na 16 lat więzienia zostali skazani dziennikarz „The Wall Street Journal” Evan Gershkovich, na sześć lat dziennikarka Radia Wolna Europa/Radia Swoboda Alsu Kurmaszewa, a na Białorusi na karę śmierci – obywatel Niemiec, medyk Rico Krieger.
Jacek Kwieciński, jeden z twórców i może najważniejszy publicysta „Gazety Polskiej”, był znawcą i wielbicielem muzyki Johna Lennona. Oraz wrogiem jego poglądów.
Polska wbrew zaklęciom nie stała się bardziej uśmiechnięta.
Wejście do prezydenckiego wyścigu w USA Kamali Harris to szereg plusów dla Demokratów, ale też co najmniej dwa duże minusy. Przy czym jeden z nich dotyczy kluczowego tematu w kampanii prezydenckiej Anno Domini 2024.
Okres wakacji to dla dużej części czas wypoczynku, relaksu. Ale jest to również szansa na przemyślenie sobie spraw arcyważnych i ważnych. Z całą pewnością należy do nich sumienie.
Nie będzie już raczej wielkich „resetów”. Mniej lub bardziej brutalne działania rządu Donalda Tuska w stosunku do kilku osób sugerują jednak, że efekty będą podobne, nawet jeśli nazwiemy to np. „aktualizacją oprogramowania”.