Powinni wylecieć z hukiem
Można byłoby z tego pożartować, gdyby w tle nie było ludzkich dramatów.
Można byłoby z tego pożartować, gdyby w tle nie było ludzkich dramatów.
Polska powinna zachować rozsądek w konflikcie o duńską wyspę.
W Strasburgu odbył się wczoraj kolejny wielki protest rolników przeciwko umowie z Mercosurem.
Tusk i jego medialne cyngle tworzą typ odbiorcy, który jest w stanie przyjąć dowolną ideę, dokonać każdej wymaganej wolty, jednego dnia wierzyć w kulistą Ziemię, drugiego w płaską.
W ubiegłym tygodniu polską polityką wstrząsnęła informacja o uzyskaniu przez Zbigniewa Ziobrę azylu politycznego na Węgrzech. Większość mediów podkreśla przy tym, że nastroje społeczne wokół wyjazdu Ziobry są dla byłego ministra sprawiedliwości niekorzystne – jednak każdego dnia działania władz dają byłemu ministrowi i jego obronie mocne argumenty. Tym bardziej że rząd atakuje bezpardonowo już nie tylko polityków opozycji, lecz także mecenasów.
Nie trzeba być specem od obronności, by wiedzieć, że sprawa tzw. balonów przemytniczych, które w ostatnim czasie ponownie wtargnęły w naszą przestrzeń powietrzną, nie ma wiele wspólnego z przerzutem papierosów i korzyściami z kontrabandy. To szczegółowo zaplanowana operacja wojskowa, wpisująca się w wojnę hybrydową, którą Rosja od lat realizuje rękami satelickiej Białorusi przeciwko Polsce.
Nie udało się jeszcze skutecznie zawnioskować o areszt dla Zbigniewa Ziobry. W minionym tygodniu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek znowu musiał przełknąć gorycz porażki. Sąd Okręgowy w Warszawie przeniósł już drugi raz termin posiedzenia – na początek lutego.
Kto wciąż należy do Polski 2050, ten w cyrku się nie śmieje. Tak najkrócej da się podsumować powolne konanie wyrobu partiopodobnego, który – co za zdziwienie – okazał się sezonową przybudówką Koalicji Obywatelskiej.
Adam Michnik w TVN zaatakował prezydenta Nawrockiego: „Nie podoba mi się natomiast to, że połowa mojego narodu oddała w wyborach prezydenckich głosy na kandydata, któremu bliżej do przestępców stadionowych, kiboli, niż do ludzi z pokolenia buntu 1978 r.”.
Krótka wizyta w Polsce w okresie świątecznym pozostawiła we mnie głębokie uczucie niepokoju o los naszej ojczyzny. Nasz kraj pod rządami Donalda Tuska stał się piekłem.
Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza przez nauczycielkę z Kielna stała się okazją do odgrzania dyskusji o wieszaniu świętych symboli w miejscach publicznych.
Z końcem marca kończy pracę Kelvin Rudd, ambasador Australii w Waszyngtonie. Odchodzi ze stanowiska rok wcześniej. Kiedyś nazwał Donalda Trumpa „wiejskim idiotą”, do czego odniósł się sam prezydent. Okazja była w październiku – podczas wizyty w Białym Domu premiera Australii Anthony’ego Albanese.
Państwo pod rządami Donalda Tuska jest państwem bez sumienia i bez poczucia odpowiedzialności.
Czasami odnoszę wrażenie, że znaczna część społeczeństwa z komuny nigdy nie wyszła i wewnętrznie nadal w niej żyje.
Donald Trump doprowadził do zmiany władzy w Wenezueli i prawdopodobnie planuje uderzenie lotnicze na Iran.
Otwarty bunt przeciw władzy ajatollahów w Iranie to najważniejsze wydarzenie w tym kraju od czasu rewolucji islamskiej w 1979 r.
Nasza cywilizacja wymusza presję na tworzenie i trzymanie się tworzących ją standardów: to coś, co kiedyś nazywano europejskością, zanim to pojęcie się zupełnie zdewaluowało, a za oceanem – amerykańskim stylem życia.
Kiedyś sędzia, a dziś prominentny adwokat Wojciech Łączewski okazuje się damskim bokserem, który grozi żonie śmiercią, posiadając broń palną, a prokuratura Waldemara Żurka nie robi nic w śledztwie wokół niego – taką relację na portalu X przytoczył Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”.