Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Gociek
16.01.2026 09:24

Iran i hipokryzja

Otwarty bunt przeciw władzy ajatollahów w Iranie to najważniejsze wydarzenie w tym kraju od czasu rewolucji islamskiej w 1979 r.

Skąd więc tak wielka wstrzemięźliwość większości światowych mediów, jeśli idzie o relacjonowanie i komentowanie wydarzeń? Brak materiałów wideo z kraju, gdzie wyłączono internet, to słabe wytłumaczenie. Poszukajmy innej odpowiedzi: demonstranci na ulicach Iranu skandują nazwisko prezydenta USA Donalda Trumpa. W jednym z miast uczynili go samowolnie patronem ulicy. Gdy funkcjonariusze reżimu wnoszą okrzyki „Śmierć Izraelowi!”, ulica odpowiada „Śmierć Palestynie!”. Jakże to? Dyżurni wrogowie liberalnej opinii publicznej są przez kogoś postrzegani jako bohaterowie pozytywni? Działania Trumpa mogą prowadzić do zmian na lepsze? Mieszkańcy Iranu marzą o powrocie króla (syna obalonego szacha Iranu)? Nie chcą wspierać terrorystów z Hezbollahu i Hamasu, zwłaszcza gdy skazuje to ich kraj na status pariasa w relacjach międzynarodowych? Wczoraj Wenezuela, dziś Iran – reakcja salonów na te wydarzenia pokazuje tylko skalę ich hipokryzji i ideologicznego zacietrzewienia.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane