Chciałbym zwrócić Czytelnikom uwagę na wyjątkowość propagandy, za pomocą której uśmiechnięta władza komunikowała Polakom kwestie związane z Mercosurem. Nie chodzi nawet o jej bezdenną głupotę, mimo że trudno o większy idiotyzm niż teza, że odpowiedzialny za Mercosur jest prezydent Nawrocki. Naprawdę wyjątkowa była jej ciągła zmienność. Raz Mercosur był wręcz szansą dla Polski. Tusk przekonywał, że on wprowadzi takie regulacje, że to polscy rolnicy swoimi produktami zaraz zaleją rynki europejskie, ba, nawet te Ameryki Łacińskiej. Premier nawet przekonywał, iż zaraz pojedzie do Macrona i wprost mu powie, że „nie gniewaj się, ale was wykończymy”.
Trudno w to uwierzyć, ale te słowa autentycznie padły z ust uśmiechniętego premiera. Nie przeszkadzało to Tuskowi kiedy indziej stwierdzić, że może i Mercosur to zagrożenie, ale on załatwi w Brukseli sprawę tak, że Polsce nic się nie stanie. A następnie, kilka dni później, już sugerować, że to wina polskiego rolnika, że nie ma na tyle dobrych produktów, że musi się bać konkurencji i chce „zamknąć Polskę na świat”.
Te sprzeczne ze sobą komunikaty wiernie, dzień za dniem, podawały media sprzedane władzy. I nikt, żaden z funkcjonariuszy Onetu, „Wyborczej”, TVN-u, neo-TVP etc. nie zająknął się nawet, że jeszcze wczoraj przekaz dnia był inny. Trudno o wymowniejszy dowód na to, jak sprawna jest ta wszechogarniająca, uśmiechnięta machina kłamstwa (zauważmy też, że dokładnie to samo dzieje się z paktem migracyjnym), w pełni świadomie okłamująca społeczeństwo. Jednocześnie ta zmienność to największa patologia infantylnego i przemocowego populizmu obecnej władzy. Nie chodzi o to, że uśmiechnięte media i ich odbiorcy mają inne poglądy niż my. Cóż, taka różnica jest istotą demokracji. Problemem jest to, że Tusk i jego medialne cyngle tworzą typ odbiorcy, który nie posiada żadnych poglądów.
Który jest w stanie przyjąć dowolną ideę, dokonać każdej wymaganej wolty, jednego dnia wierzyć w kulistą Ziemię, drugiego w płaską.
Najsmutniejsze w tym jest to, że jest to pranie mózgów zadziwiająco wręcz podobne do tego, które odbywa się w putinowskiej Rosji.
Będziemy pic.twitter.com/8avVugniRC
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) January 15, 2026