Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz uderzył w Błaszczaka. Jego opowieści zostały obalone... konkretnymi liczbami
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował swojego poprzednika Mariusza Błaszczaka wskazując, że nie był on "tak ambitny" jak obecna ekipa zarządzająca resortem. - Pan minister Błaszczak z łatwością by teraz rozdawał etaty. Szkoda, że nie był w stanie zorganizować na tyle wielkiej armii, jaką my dzisiaj organizujemy - mówił. Błaszczak odpowiedział na jego słowa i przypomniał niewygodne dla koalicji 13 grudnia fakty.
Żona szefa MON "matką chrzestną" samolotów F-35. Kownacki dosadnie: prymitywna bezczelność
"Jeżeli już Kosiniak-Kamysz chciał zrobić pstryczka pierwszej damy, czyli wszystkim Polkom w Polsce, to trzeba było wybrać kogoś lepszego, ale tu widać to parcie na szkło. To jest taka bezczelność, powiedziałbym prymitywna" - tak sytuację, kiedy to żona szefa MON, Paulina Kosiniak-Kamysz została "matką chrzestną" samolotów F-35, ocenił Bartosz Kownacki, były wiceminister obrony narodowej.
Wiatraki ważniejsze od bezpieczeństwa militarnego. Inwestycje w OZE zagrażają lotnictwu wojskowemu
Baza i lotnisko dla F-35 w Świdwinie, korytarze przelotu w okolicach Kluczborka – to tylko przykłady miejsc, gdzie budowa wiatraków zagraża funkcjonowaniu sił zbrojnych i gdzie wojsko stara się nie dopuścić do takich inwestycji. Tymczasem szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że wojsko nie będzie blokowało budowy wiatraków. – Jeśli ten polityczny przekaz brzmi: „wojsko ma nie przeszkadzać inwestorom”, to jest to bardzo niebezpieczny kierunek. Bezpieczeństwo energetyczne nie może odbywać się kosztem swobody działania wojska. W czasie wojny nikt nie zapyta, ile mieliśmy zielonej energii, tylko czy mieliśmy gdzie rozproszyć F-35, Apache’e, systemy OPL i zaplecze logistyczne – komentuje deklarację szefa MON generał Dariusz Wroński.