Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Jeśli wiedział, to do dymisji”. Po słowach Tuska wrócił wpis Kosiniaka-Kamysza z 2023 roku

Jeszcze w 2023 roku Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że jeśli minister obrony „nie wiedział” o rosyjskiej rakiecie, to jest to „ogromny skandal”, a jeśli wiedział i „nic z tym nie zrobił”, to jest to „rażąca nieodpowiedzialność” i powód „do dymisji”. Dziś, po nocnym incydencie na Lubelszczyźnie, te słowa wróciły ze zdwojoną siłą. Sam Donald Tusk przyznał, że już dzień wcześniej Wołodymyr Zełenski uprzedzał go o planowanym przez Rosję zmasowanym ataku na Ukrainę, określając całą sytuację mianem „dość niezwykłego zbiegu okoliczności”.

Autor:

Po eksplozji rosyjskiego pocisku Ch-101 w powiecie biłgorajskim zaledwie 2 km od najbliższych zabudowań w Lublinie i w kilku rejonach Lubelszczyzny zawyły syreny. Wszystko to wydarzało się około godz. 3.50 w nocy. Obudzeni mieszkańcy szukali informacji na temat powodu uruchomienia systemu. Nie doczekali się reakcji chociażby Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. 

Pierwsze informacje o zdarzeniu przekazało wojsko polskie oraz lubelska policji. Na reakcję rządzący trzeba było jednak poczekać. 

Pierwszy był Władysław Kosiniak-Kamysz, który w opublikowanym wpisie stwierdził, że "informacje były przekazywane na bieżąco".

"Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń. Dziękuję gen. I. Nowakowi i DORSZ, wszystkim, którzy dziś koordynowali, obserwowali, analizowali i reagowali na wydarzenia nad Ukrainą i w naszej przestrzeni powietrznej. Informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie slużby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju. Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia".

– napisał.

Tusk wiedział i milczał? Ten wpis źle się zestarzał

Później komunikat w sieci zamieścił Donald Tusk. Szef rządu poinformował o zwołaniu zespołu koordynacyjnego - z udziałem przedstawicieli służb oraz szefem MON. I właśnie podczas tego posiedzenia - w Lublinie, gdzie dzień wcześniej Tusk spotkał się z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim, padły zaskakujące w świetle nocnych wydarzeń, słowa. 

Okazuje się, że szef rządu wiedział, że Rosja może przeprowadzić zmasowany atak na Ukrainę. Zderzenie tego z faktami określił mianem "zbiegu okoliczności". 

Dość niezwykły zbieg okoliczności spowodował, że wczoraj wieczorem opuszczałem ten budynek po długim spotkaniu w cztery oczy z prezydentem Ukrainy Zełenskim.  Dzisiaj mogę to już powiedzieć - rozmowa dotyczyła głównie ścisłej współpracy Polski i Ukrainy, jeśli chodzi o obronę antybalistyczną i współpracę w powietrzu wobec zagrożenia ze strony rosyjskiej.

– powiedział Tusk, po chwili dodając: "Prezydent Zełenski uprzedzał mnie wczoraj o tym, że mają precyzyjne informacje, że Rosja zaatakuje masywnie".

Trudno wierzyć w to, że takiej wiedzy nie posiadał również szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz. Jeśli tak było, to warto przypomnieć wpis, który opublikował, będąc jeszcze w opozycji. Publikacja dotyczyła wydarzeń z maja 2023 roku. To wtedy ówczesnego minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak poinformował o znalezionych szczątkach rosyjskiej rakiety, w lesie pod Bydgoszczą. Obiekt, jak się później okazało, miał spaść kilka miesięcy wcześniej. Informacja ta nie trafiła jednak do ministra.

Resort podległy Błaszczakowi opublikował wówczas komunikat, w którym dowiedzieliśmy się: "z raportu wynika, że Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych: zignorował sygnały Centrum Operacji Powietrznych - Dowództwa Komponentu Powietrznego o obecności niezidentyfikowanego obiektu w przestrzeni powietrznej Polski, nie poinformował o sytuacji Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, służb specjalnych, Żandarmerii Wojskowej i innych przewidzianych w procedurach służb, poinformował Szefa Sztabu Generalnego WP oraz Ministra Obrony Narodowej w sprawozdaniu operacyjnym, że w dniu 16 grudnia 2022 r. nie odnotowano naruszenia ani przekroczenia przestrzeni powietrznej RPnie podjął skutecznych działań mających na celu  wyjaśnienie okoliczności zdarzenia oraz ustalenie miejsca upadku niezidentyfikowanego obiektu powietrznego, nie uruchomił dyżurnych sił i środków z Wojsk Obrony Terytorialnej, co należy do jego kompetencji i nie wymaga zgody Ministra Obrony Narodowej".

Ale - to właśnie wtedy opozycja pod wodzą Donalda Tuska żądała dymisji szefa MON, Mariusza Błaszczaka. 

Władysław Kosiniak-Kamysz 11 maja 2023 roku napisał: 

"Jeśli minister Mariusz Błaszczak nie wiedział, że nad Polską leciała rosyjska rakieta, to jest to ogromny skandal. Jeśli wiedział i nic z tym nie zrobił, to jest to rażąca nieodpowiedzialność i igranie z bezpieczeństwem Polski. Jedno i drugie jest dyskwalifikujące. Do dymisji!".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska