Kilka dni temu w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Mimo wysiłków amerykańskiego producenta do zwiększenia ich produkcji, w obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz konfliktu na Bliskim Wschodzie i intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym.
Politycy opozycji oraz środowisko prezydenta krytycznie odnosili się do tych doniesień medialnych. W związku z tym wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacji z premierem zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej potwierdził jednak, że Polska przekazała Ukrainie "kilka rakiet do baterii Patriot". Jak stwierdził - "nie uszczupla to polskiego bezpieczeństwa".
📲 #SKANDAL | Rakiety Patriot oddane Ukrainie. Kosiniak-Kamysz podsumowuje: „To tylko kilka rakiet” (sic!).
— Telewizja Republika 🇵🇱 #włączprawdę (@RepublikaTV) July 6, 2026
Szef MON przekonywał, że nie przekazano baterii Patriot, a jedynie „kilka rakiet do baterii Patriot”, co według niego „w żaden sposób nie uszczupla polskiego… pic.twitter.com/37DrD7GHDx
Bosak: rozmawiałem z prezydentem
W związku z oficjalnym przyznaniem do tego, że rząd Donalda Tuska przekazał Kijowowi ważne dla Polski uzbrojenie, w mediach społecznościowych przypominany jest wpis szefa MON - Kosiniaka-Kamysza z marca br.
Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem
– pisał wówczas minister.
Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) March 31, 2026
Jednak - pociski zostały przekazane, co punktuje opozycja.
Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji, odnosząc się do postu Kosiniaka-Kamysza z 31 marca, napisał: "Szef MON wprowadzał opinię publiczną w błąd w marcu w sprawie Patriotów. Jaką mamy pewność, że nie kłamał wczoraj? Co to znaczy „kilka”? Gdzie jest pełna informacja na piśmie? Dlaczego we wczorajszej prezentacji miliardy były pomylone z milionami?".
Żądam przedstawienia informacji Sejmowi na piśmie, w postaci formalnego dokumentu, na pilnie zwołanym nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu. Dość tych uników! Specjalny wniosek w tej sprawie wczoraj skierowałem do Marszałka Sejmu.
– podkreślił.
Poinformował również, że o sprawie rozmawiał z prezydentem Karolem Nawrockim. Głowa państwa polskiego miała nie zostać poinformowana przez rząd o tych ruchach.
Wczoraj także rozmawiałem w tej sprawie z prezydentem Karolem Nawrockim i usłyszałem, że MON z prezydentem nie uzgadnia tych rzeczy oraz także prezydent nie jest w jasny sposób informowany o uszczuplaniu uzbrojenia przez rząd. To skandal!
– zaznaczył Bosak.
Szef MON wprowadzał opinię publiczną w błąd w marcu w sprawie Patriotów. Jaką mamy pewność, że nie kłamał wczoraj? Co to znaczy „kilka”? Gdzie jest pełna informacja na piśmie? Dlaczego we wczorajszej prezentacji miliardy były pomylone z milionami?
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 7, 2026
Żądam przedstawienia… https://t.co/GYMdKGLFiK
"Wicepremier kłamał"
Dziś rano, wicemarszałek Sejmu gościł na antenie Radia Zet, gdzie potwierdził spotkanie z prezydentem Nawrockim.
Oczywiście, że zapytałem o to [prezydenta czy wiedział o przekazaniu pocisków Patriot Ukrainie]. Nie będę cytował szczegółowo jak przebiegało moje spotkanie i rozmowa, natomiast zostałem ogólnie upoważniony przez prezydenta, żeby na takie pytanie odpowiedzieć, że rząd nie uzgadnia z prezydentem przekazywania uzbrojenia Ukrainie i że nie informuje w sposób pełny i transparentny, i zrozumiały
– powiedział polityk Konfederacji.
I dalej: "jak mam do wyboru: wierzyć wicepremierowi Kosiniakowi i prezydentowi - wierzę prezydentowi, dlatego że właściwie od wczoraj jest jasne, że wicepremier kłamał".
"W marcu podał informację, że nie przekazujemy Patriot na Ukrainę, a wczoraj podał, że przekazujemy, jako państwo polskie, że oni przekazują. Więc moim zdaniem pomiędzy marcem a lipcem po prostu jest zupełnie jasne jak na dłoni wprowadzanie opinii publicznej w błąd przez wicepremiera i jego wiarygodność w moich oczach w tej chwili jest po prostu już bardzo niska... Widać, że po prostu nie waha się […] wprowadzać opinii publicznej w błąd, a jak to wyjdzie, to robi dobrą minę do złej gry i jedziemy dalej. To jest, moim zdaniem, destrukcyjne dla państwa"
- ocenił.