Kosiniak-Kamysz skrytykował Błaszczaka
Władysław Kosiniak-Kamysz w wywiadzie dla Polsat News był pytany o liczebność żołnierzy Wojska Polskiego a także o zarzuty opozycji, która wskazuje, że rozwój armii postępuje zbyt wolno. Polityk w odpowiedzi zaatkował Mariusza Błaszczaka, swojego poprzednika.
Pan minister Błaszczak z łatwością by teraz rozdawał etaty. Szkoda, że nie był w stanie zorganizować na tyle wielkiej armii, jaką my dzisiaj organizujemy. Nie był też tak ambitny – mówił o armii 300-tysięcznej, a my mówimy o armii 500-tysięcznej. 300 tys. to będzie armia zawodowa, 200 tys. – rezerwy wysokiej gotowości. Z tych dwóch elementów musi się składać polska armia. Plany są wypełniane
– oznajmił Kosiniak-Kamysz.
"Pan mówi o armii 500-tysięcznej?"
Na jego słowa zareagował sam zainteresowany.
Gdy przejmowaliśmy po Was władzę w 2015 roku Wojsko Polskie liczyło zaledwie 95 tys. żołnierzy. Gdy oddawaliśmy władzę w 2023 r. żołnierzy było już 200 tys.
– oświadczył Błaszczak.
Polityk przypomniał, że w ostatnim roku rządów PiS liczba polskich żołnierzy wzrosła o 30 tys.
Wy jak dotąd nie przekraczacie 10 tys. rocznie. Zaniedbaliście formowanie nowych dywizji. Prawie wszystkie prace nad jednostkami, które miały powstać na wschodzie stanęły. I Pan mówi o armii 500-tysięcznej?
– podkreślił.
Gdy przejmowaliśmy po Was władzę w 2015 roku Wojsko Polskie liczyło zaledwie 95 tys. żołnierzy. Gdy oddawaliśmy władzę w 2023 r. żołnierzy było już 200 tys.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) June 30, 2026
Ostatni rok rządów PiS to wzrost liczebności armii o 30 tys. Wy jak dotąd nie przekraczacie 10 tys. rocznie.… https://t.co/fIjRq3UYcH