Władysław Kosiniak-Kamysz został przedstawiony jako szef MON i prezes PSL-u. Następnie prowadząca program w TVP w likwidacji zwróciła się do wicepremiera:
Przyczajony tygrys, ukryty smok?
- zapytała Justyna Dobrosz-Oracz.
Zażenowany polityk szeroko się uśmiechnął, a w studiu zapanowała cisza.
Wie pan, że tak o panu mówią w kuluarach ostatnimi czasy?
- kontynuowała prowadząca.
Kosiniak-Kamysz zaczął nieśmiało przytakiwać i skwitował:
No i... pięknie
- wydusił z siebie.
Prowadząca wytłumaczyła, że to wszystko przez to, że polityk PSL nie "szczędzi ostrych słów opozycji w ostatnim czasie".
‼️ To jest za mocne 🙈🙈🙈 pic.twitter.com/HsJmX7gJaF
— Anka Polska (@AnkaPolska) July 16, 2026