Piotr W.
Zatrzymanie pana Piotra i kontrowersje po komunikacie prokuratury. "Już wtedy byliśmy zdumieni"
Prokuratura ujawniła dziś treść zarzutów, jakie postawiła panu Piotrowi, uczestnikowi miasteczka pod Trybunałem Konstytucyjnym. Wersja, jaką przekazali śledczy, nie ma pokrycia w nagraniach, jakie zarejestrowano w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa. "Widać na tych nagraniach, że pani funkcjonariusz siedzi, krzyczy wulgaryzmy, wzywa do określonego zachowania. Słychać moment kiedy ta szyba pęka. A w tym opisie zarzucanych czynów jest mowa o tym, że pan Piotr kopał. Ja nie widzę kopnięć na tych nagraniach" - mówi obrońca pana Piotra, adwokat Bartosz Malewski.
Pan Piotr ujawnił w Republice, że nie odzyskał całej gotówki. KSP opublikowała tłumaczenia
Pan Piotr opowiedział na antenie Telewizji Republika, że po zatrzymaniu nie odzyskał całej gotówki, którą miał przy sobie. Teraz Komenda Stołeczna Policji publikuje komunikat i zapewnia, że pieniądze zostały ujęte w dokumentacji, a następnie zwrócone mężczyźnie. KSP powołuje się na nagranie monitoringu i wyniki kontroli. Sprawą zajmuje się również prokuratura.
Rządowe media grzmiały o "nożowniku". Obrońca Piotra W. wyjaśnia tę sytuację
Piotr W. przez rządowe media został nazwany "nożownikiem". Prokuratura, żądająca aresztu, poniosła jednak porażkę w sądzie, gdyż sędzia Anna Kuzaj wniosku nie uwzględniła. Do narracji narzucanej przez media w likwidacji odniosła się dziś obrońca mężczyzny, adw. Magdalena Prządka-Leszczyńska.