Dziś, po trwającym ponad 3 godziny posiedzeniu aresztowym przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, sędzia Anna Kuzaj zdecydowała o tym, żeby nie uwzględnić wniosku prokuratury. Piotr W. został brutalnie zatrzymany przez policję w piątkowe południe. W prokuraturze usłyszał zarzuty zmuszenia funkcjonariuszy Policji do zaniechania czynności i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji.
‼️ Pan Piotr wychodzi na wolność! Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie nie uwzględnił wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Razem z mec. @przadka_magda i mec. @BartoszMalewski z @OrdoIuris od początku wskazywaliśmy, że nie zachodzi żadna z przesłanek stosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego: ✅prokurator nie wykazał dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez pana Piotra zarzucanego mu czynu (przesłanka ogólna), ✅ nie ma podstaw do przyjęcia obawy ucieczki, ukrywania się ani matactwa (przesłanki szczególne), ✅ nawet gdyby przesłanki te zachodziły, prawidłowy tok postępowania można zabezpieczyć środkiem nieizolacyjnym. Zdaniem Sądu nie ma potrzeby zastosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych. Pan Piotr nie był wcześniej karany. Ma ustabilizowaną sytuację życiową. Jest członkiem ochotniczej straży pożarnej i byłym żołnierzem zawodowym. Aktywnie uczestniczył w manifestacjach w obronie Trybunału Konstytucyjnego. W domu czekają na niego stęskniona żona i dzieci.
— Magdalena Majkowska (@MagdaMajkowska) October 18, 2026
Przed gmachem sądu głos zabrał Mariusz Gosek, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
- Widzimy jak beznadziejna była to operacja Tuska, Kierwińśkiego, Boronia i całej tej bandy. Będziecie rozliczeni przez niezależną prokuraturę i niezawisły sąd
- mówił.
- Dziś widzimy, jak bardzo czujnym trzeba być. Przed chwilą był tu zakapturzony pan z kamerą TVN-u. Nagrywał między nami, żeby tylko udało się wyrwać jakieś zdanie - apelował.
Zadeklarował „w imieniu Prawa i Sprawiedliwości, że każdemu, komu będzie działa się krzywda, ugrupowanie oferuje wsparcie prawne, pomoc i poręczenia”.
- Bardzo proszę, żeby nikt z państwa nie poruszał się pojedynczo. Chodźcie w dwójkach, trójkach, a najlepiej w grupach. Wtedy każdy może reagować
- zwracał się do protestujących.
Głos zabrała także żona Piotra W., przygotowując oświadczenie. Przeczytał je przed sądem Adam Borowski.
Kochani, serdecznie wszystkim dziękuję za wsparcie mojego męża Piotra. Jestem ogromnie wdzieczna za słowa otuchy, za ujawnienie prawdy. Proszę o modlitwę w jego intencji i z góry całego serca dziękuję za nią.
– przekazała pani Beata.