W sobotę Komenda Stołeczna Policji zamieściła w sieci nagranie czynności z zatrzymanym brutalnie w piątek Piotrem W.
Policja w komunikacie stwierdziła, że "nie blokowała ani nie uniemożliwiała kontaktu zatrzymanego z adwokatem".
"Wbrew twierdzeniom rozpowszechnianym w mediach społecznościowych i części publikacji medialnych, zatrzymany mężczyzna od samego początku odmawiał kontaktu z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym. Decyzja w tym zakresie została przez niego podjęta dopiero teraz [w sobotę popołudniu]"
- napisano w komunikacie KSP.
W oświadczeniu spisanym w obecności adwokatów - Magdaleny Prządki-Leszczyńskiej, Magdaleny Majkowskiej i Bartosza Malewskiego - Piotr W. przekazał, że "nie powiedział, że nie chce obrońcy, ale że nie ufa nikomu".
Nagranie spotkało się z krytycznymi ocenami działań policji, m.in. brzmiącego jak szantaż zdania dotyczącego kontaktu z adwokatem za podanie danych.
Do nagrania policji odniosła się w mediach społecznościowych mec. Prządka-Leszczyńska, której nazwisko pada w filmie.
- Komendo Stołeczna Policji, piękny film, szkoda tylko, że zatrzymanego nie poinformował pan funkcjonariusz, że jego obrońcami ustanowiono również Bartosza Malewskiego i Jerzego Kwaśniewskiego i że tych obrońców ustanowiła żona - stwierdziła adwokat.
- Zatrzymany wprost wskazał, że nie miał tych informacji i nie wiedział, że są to osoby, którym może zaufać. Co ciekawe, pan funkcjonariusz widoczny na nagraniu wczoraj zapewniał mnie, że nie miał bezpośredniego kontaktu z zatrzymanym, a jedynie przekazuje informacje otrzymane od swoich przełożonych i że niestety takiego nagrania nie może upublicznić
- dodała.
@Policja_KSP piękny film szkoda tylko, że zatrzymanego nie poinformował pan funkcjonariusz, że jego obrońcami ustanowiono również @BartoszMalewski @jerzKwasniewski i że tych obrońców ustanowiła żona. Zatrzymany wprost wskazał, że nie miał tych informacji i nie wiedział, że są to osoby, którym może zaufać. Co ciekawe pan funkcjonariusz widoczny na nagraniu wczoraj zapewniał mnie, że nie miał bezpośredniego kontaktu z zatrzymanym a jedynie przekazuje informacje otrzymane od swoich przełożonych i że niestety takiego nagrania nie może upublicznić. Wypowiedź ta została nagrana przez @RepublikaTV
— Magdalena Prządka - Leszczyńska (@przadka_magda) October 17, 2026
Dziś Prządka-Leszczyńska opublikowała dokument - upoważnienie do obrony podpisane przez żonę Piotra W.
W związku z pojawiającymi się głosami, że uzależnienie kontaktu z obrońcą od podania danych nie było szantażem, a jedynie „próbą ustalenia, czy chodzi o właściwego zatrzymanego”, publikuję upoważnienie do obrony
- podkreśliła.
- Dokument z 16 października 2026 r. imiennie wskazuje trzech adwokatów i dotyczy konkretnej osoby, konkretnego zatrzymania oraz konkretnych okoliczności. Naprawdę trzeba było uzależniać kontakt z adwokatem od podania danych, by zweryfikować dokument? Były jeszcze inne osoby zatrzymanego tego dnia, które przewieziono karetką do szpitala w następstwie działań funkcjonariuszy? - dodała.