Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rządowe media grzmiały o "nożowniku". Obrońca Piotra W. wyjaśnia tę sytuację

Piotr W. przez rządowe media został nazwany "nożownikiem". Prokuratura, żądająca aresztu, poniosła jednak porażkę w sądzie, gdyż sędzia Anna Kuzaj wniosku nie uwzględniła. Do narracji narzucanej przez media w likwidacji odniosła się dziś obrońca mężczyzny, adw. Magdalena Prządka-Leszczyńska.

Piotr W. został zatrzymany przez policję w piątkowe południe podczas brutalnej akcji przy Marszałkowskiej w Warszawie. W prokuraturze usłyszał zarzuty zmuszenia funkcjonariuszy Policji do zaniechania czynności i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Prokuratura chciała aresztować mężczyznę na miesiąc, lecz sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury.

Po wyjściu z sądu głos zabrała obrońca Piotra W. Odniosła się do kwestii noża i narracji o "nożowniku", której ton nadawały rządowe media.

W mediach pojawiają się informacje, że pan Piotr miał przy sobie, biorąc udział w zgromadzeniu, nóż. Pan Piotr w rękawie kurtki rzeczywiście miał nóż składany, ale to nie ma znaczenia. I nóż i scyzoryk jest narzędziem niebezpiecznym, którego nie można przy sobie posiadać, biorąc udział w zgromadzeniu. Tylko, że pan Piotr nie brał udziału w zgromadzeniu.

– powiedziała adw. Magdalena Prządka-Leszczyńska. Jak dodała, narzędzie miał ze sobą, gdyż podczas miasteczka namiotowego przed TK wykonywał czynności techniczne. 

Mecenas Prządka-Leszczyńska zaznaczyła, że zatrzymanie miało miejsce poza terenem zgromadzenia, a nóż, choć po wyglądzie tego narzędzia bardziej pasuje definicja "scyzoryk", został zabezpieczony już po zatrzymaniu pana Piotra i przedmiot ten nie brał udziału w całym zdarzeniu.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska