Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Płażyński ocenił działania policji. Zatrzymanie Piotra W. to powtórka z akcji "Widelec"?

Uczestnik miasteczka namiotowego przed Trybunałem Konstytucyjnym Piotr W. nie został tymczasowo aresztowany, choć chciała tego prokuratura. W kontekście całej sytuacji związanej z zatrzymaniem mężczyzny, poseł Kacper Płażyński przypomniał akcję "Widelec". Jak się okazuje, w obu zdarzeniach jest punkt wspólny.

Piotr W., uczestnik miasteczka namiotowego Klubów Gazety Polskiej przed Trybunałem Konstytucyjnym, został zatrzymany przez policję w piątkowe południe podczas akcji przy Marszałkowskiej w Warszawie. W prokuraturze usłyszał zarzuty zmuszenia funkcjonariuszy policji do zaniechania czynności i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Prokuratura chciała aresztować mężczyznę na miesiąc, lecz sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury i zwolnił pana Piotra bez żadnych środków zapobiegawczych.

Płażyński przypomniał akcję "Widelec"

O całą sytuację pytany był w Telewizji Republika poseł Kacper Płażyński.

- Doszło do przekroczenia uprawnień i złamania prawa przez samych funkcjonariuszy. Wiemy też, że ta metoda zastraszania ludzi, którzy są w opozycji do władzy i bronią jakichś wartości lub występują przeciwko Donaldowi Tuskowi, ma długą tradycję - ocenił.

Pozwolę sobie przypomnieć Marsze Niepodległości sprzed 2015 roku, zanim PiS doszło do władzy. Z roku na rok były olbrzymie problemy, czekały kamienie na to żeby jacyś nieznani sprawcy podnosili i rzucali w witryny sklepowe.  Akcja "Widelec" z kibicami, z grupą, która zdecydowała się ośmieszyć Donalda Tuska. Nie mógł tego ścierpieć. "Widelec", bo po zatrzymaniu prawie tysiąca kibiców, jedyne co znaleźli, to jeden widelec.

– wymieniał Płażyński.

"W tej konkretnej sprawie wiemy, że pan Piotr był z góry upatrzonym człowiekiem, którym trzeba było złapać i pokazać jako przykład. Ten wniosek o areszt też jest tego dowodem" - stwierdził polityk.

Co ciekawe, porównanie do akcji "Widelec" nie jest tu wcale nie na miejscu, bowiem przy Piotrze W., oprócz scyzoryka, znaleziono również... drewniany widelec, o czym mówił on w wywiadzie w TV Republika.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka