Igor Tuleya
Ziobro o przesłuchaniu Tulei: Prawo jest równe dla wszystkich
Jeśli takie było przesłuchanie to znaczy, że działo się w ramach obowiązujących przepisów - stwierdził szef MS Zbigniew Ziobro pytany, czy przesłuchanie sędziego Igora Tulei w postępowaniu dyscyplinarnym bez obecności jego pełnomocnika nie jest naruszeniem prawa. Prawo jest równe dla wszystkich - dodał.
Znaleźli sobie sposób na kwestionowanie prawa! Tym razem Tuleya napisał do Luksemburga
Środowisko sędziowskie nie może się pogodzić ze zmianami w wymiarze sprawiedliwości, które wprowadził obecny rząd. Wobec tego dwoją się i troją, by jakoś to nowe prawo ominąć. I znaleźli sobie kolejną unijną instytucję, do której latają na skargę. Tym razem do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie wystosował... sędzia Igor Tuleya. Nie zabrakło w nim oczywiście stwierdzeń takich jak "wpływ polityczny na prowadzenie postępowań", czy "polityczna kontrola treści orzeczeń sądowych". Czyli stara śpiewka...
Co za wyznanie. Tuleya przyznał, że wśród sędziów są lenie. Reszta opowieści "po staremu"
Sędzia Igor Tuleya (tak, tak, ten sam) udzielił wywiad Joannie Komolce (zgadza się, tej co kiedyś w TVN-ie robiła). Nie trzeba być jasnowidzem, jak ta rozmowa przebiegała. Ale kilka "smaczków" dostrzegliśmy. Tuleya przyznał chociaż, że wśród sędziów są lenie. Wspomniał tez o sędziach "heroicznych" (ciekawe, czy wtedy patrzył we własne odbicie). Niestety, Tuleya też rozczarował, bo posługiwał się oklepanymi banałami. - Jesteśmy zwykłymi osobami, tak jak w każdej korporacji zdarzają się czarne owce - obwieścił na antenie Radia ZET. Coś, to sędziowskie stado owiec mocno ostatnio "poczarniało".