Kiedy wydawało się, że Donald Tusk odpuścił już temat jednej listy, godząc się z tym, że koalicjanci nie chcą wspólnego startu w nadchodzących wyborach, temat powrócił jak bumerang. W zasadzie, lider PO, sam go wywołał, przemawiając wczoraj do mieszkańców Żywca. Na końcu swoich wywodów i groźbach o "srogich batach", rzucił bezwiednie "i tak będziemy mieć jedną listę". Zastanawia jednak jedno... Dlaczego, mimo tak wielkiej chęci szefa Platformy, koalicjanci nie chcą widnieć z nim na jednej liście... Zachęcamy do wzięcia udziału w naszej sondzie poniżej!
W sondażu Instytutu Badań Pollster zapytał respondentów, czy wierzą m.in. że szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk spełni swoje obietnice, w razie wygranej w wyborach parlamentarnych. Liderowi PO nie ufa aż 73 proc. ankietowanych. Trudno się dziwić, że Polacy w tym stopniu nie ufają Tuskowi, który w wielu tematach, w których zabiera głos, po prostu mija się z prawdą.
Niespełna 4 lata różnicy, a kompletnie przeciwna narracja. Donald Tusk w celu zdobycia poparcia Ślązaków kompletnie zmienił swoje stanowisko odnośnie wydobycia polskiego węgla. Na zagrywki polityczne szefa PO odpowiedział premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu podsumował wystąpienia Tuska krótkim cytatem z klasyka Stanisława Barei.