Platforma ma od kilku tygodni poważny problem. PiS-owi udało się narzucić w debacie wyborczej temat bezpieczeństwa, dodatkowo wzmocniony planowanym referendum oraz zawartymi w nim pytaniami o przymusową relokację migrantów i zabezpieczenie na granicy polsko-białoruskiej. Partia Tuska usiłuje delegitymizować samą ideę referendum, niemniej z racji zainteresowania społecznego, jakie wzbudzają te kwestie, jest to taktyka w znacznej mierze nieskuteczna. Chwyta się więc każdej „deski ratunku”. Jedną z nich okazują się nawróceni na Tuska katolicy, którzy, w swej wierności PO, gotowi są powiedzieć wszystko - pisze Dawid Wildstein w "Gazecie Polskiej".
Informacja, że Roman Giertych znajdzie się na listach Koalicji Obywatelskiej do Sejmu RP, była niemałym zaskoczeniem na polskiej scenie politycznej. Tak samo przyjęli to działacze świętokrzyskiej PO, bo to właśnie z ich listy zostanie wystawiony Giertych. Jak twierdzą tamtejsi działacze partii - decyzja ta nie była z nimi konsultowana. Oceniają jednak, że jest to decyzja „pragmatyczna”. - Jesteśmy elastyczni, PO zależy na „optymalizacji wyniku wyborczego” - twierdzą.