Ogłoszenie przez Mateusza Morawieckiego powstania nowego klubu parlamentarnego Rozwój Plus wywołało lawinę komentarzy w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. W mediach społecznościowych padły wyjątkowo ostre słowa. „Maski opadły” – napisał Jan Kanthak. Tobiasz Bocheński ograniczył się do jednego określenia: „Zdradzeusz”, a Rafał Bochenek zacytował słowa o zdradzie, która „nigdy nie pochodzi od wrogów”.
Rzecznik dyscyplinarny Prawa i Sprawiedliwości Karol Karski zapowiedział, że sprawa 44 członków partii, którzy nie złożyli w terminie deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń politycznych, będzie rozpatrywana indywidualnie. Jak podkreślił, zainteresowani będą mogli przedstawić swoje stanowisko, a on sam jest „otwarty na rozmowę z każdym” przed podjęciem ewentualnych decyzji dyscyplinarnych.
Donald Tusk co prawda bronił Ireneusza Rasia w związku z możliwym konfliktem interesów przy pisaniu projektu ustawy o najmie krótkoterminowym, jednak z drugiej zapowiedział konieczność autopoprawki rządowego przedsięwzięcia. Rzecznik kampanii kandydata PiS na premiera, Mateusz Kurzejewski, dzisiejszą decyzję Tuska nazywa "efektem Czarnka".