Po posiedzeniu Komitetu Politycznego rzecznik PiS Rafał Bochenek powiedział, że Komitet zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w wymaganym terminie - do 23 lipca - oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń politycznych. Dodał, że Komitet teraz kieruje sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej, co - jak podkreślił - jest wymogiem statutowym.
Karski podkreślił, że w związku z różnymi powodami braku złożenia poprawnej deklaracji, status każdej z osób będzie rozpatrywał indywidualnie. Zaznaczył jednak, że formalnie wszyscy są wciąż członkami partii; te osoby nie zostały nawet zawieszone.
- Mogę w tym momencie umożliwić postępowanie w odniesieniu do danej osoby, skierować sprawę do koleżeńskiego sądu dyscyplinarnego z wnioskiem o ukaranie - to może być m.in. kara polegająca na zawieszeniu na jakiś czas albo na wykluczeniu z Prawa i Sprawiedliwości
- wyjaśnił Karski, pytany o dalszy przebieg sprawy.
Dopytany o sposób oceny każdej z sytuacji, Karski powiedział, że ma dwie opcje. - Mogę się oprzeć wyłącznie na dokumentach, które są, ale jest też możliwość, żeby osoby, które są zainteresowane, przedstawiły swoje stanowisko. Jeżeli będzie taka chęć ze strony każdej z tych osób, to bardzo chętnie się z nią spotkam i porozmawiam - podkreślił.
Karski powiedział, że Komitet Polityczny nie wyznaczył terminu na podjęcie działań przez rzecznika dyscyplinarnego. Dodał, że podczas posiedzenia każdy miał podkreślać niezależność tej funkcji. Jak zaznaczył, w stosunku do niektórych osób „sam może mieć jakieś pytania i będzie chciał porozmawiać”. Dopytany, czy będzie chciał rozmawiać z założycielem stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateuszem Morawieckim, odparł: „jestem otwarty na rozmowę z każdym”.
Pytany, kiedy rozpatrzy sprawy wszystkich 44. osób, rzecznik podkreślił, że „nie będzie tego przeciągał”, ale nie potrafił sprecyzować terminu.
Zapytany, czy członkowie stowarzyszenia mogą zostać ostatecznie wydaleni z partii, Karski podkreślił, że „nie wolno mu się nawet zastanawiać jak ta sprawa może się zakończyć” dopóki nie zakończy się proces rozpatrywania. - Komitet był dziś władny wykluczyć te osoby z partii, ale taka decyzja ostatecznie nie zapadła. Komitet w głosowaniu zdecydował się, że sprawa pójdzie standardową ścieżką statutową - doprecyzował.