Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Koalicja Obywatelska już marzy o swoim prezydencie. Padło znane nazwisko

- Ja już dwa razy popierałem Radka Sikorskiego, obecnego mojego szefa, na to, żeby był kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach. Myślę, że on będzie tym kandydatem w 2030 roku i myślę, że wtedy wygra - powiedział wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.

Prowadzący program w Polsat News przytoczył wyniki sondażu SB Research dla "Rzeczpospolitej", według którego gdyby Koalicja Obywatelska miała w 2027 r. utworzyć rząd, to Donalda Tuska jako kandydata na premiera wskazałoby 17 proc., a Radosława Sikorskiego 25,2 proc.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Sikorski nie odpuści?

Bosacki, odnosząc się do wyników przytoczonego badania, ocenił, że Tusk "poprowadzi do zwycięstwa". Mówił również o Sikorskim. Wskazał, że obecny wicepremier i minister spraw zagranicznych po kolejnych wyborach głowy państwa przeprowadzi się do Pałacu Prezydenckiego. 

Ja już dwa razy popierałem Radka Sikorskiego, obecnego mojego szefa, na to, żeby był kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach. Myślę, że on będzie tym kandydatem w 2030 roku i myślę, że wtedy wygra

– powiedział Bosacki.

W listopadzie 2024 roku politycy KO w prawyborach wybrali swojego kandydata, który został później wystawiony przez tę formację w wyborach prezydenckich.

Do walki stanęli minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. O swoim poparciu dla szefa dyplomacji otwarcie mówił wtedy Marcin Bosacki. 

W prawyborach udział wzięło ponad 22 tys. członków KO, którzy w większości wskazali na Trzaskowskiego (74,75 proc.). Na Sikorskiego postawił więc co czwarty głosujący. 

Źródło: niezalezna.pl, Polsat News

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka