TK: Transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych jest niekonstytucyjna
Trybunał Konstytucyjny orzekł we wtorek o zakresowej niekonstytucyjności rozporządzenia pozwalającego na transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych. Rozporządzenie to zaskarżyli posłowie reprezentowani przez Marcina Warchoła (PiS). Orzeczenie Trybunału zapadło jednogłośnie, w trzyosobowym składzie pod przewodnictwem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Sprawozdawcą był sędzia TK Stanisław Piotrowicz. W składzie orzekał też sędzia TK Wojciech Sych.
Uzasadniając orzeczenie, sędzia TK Stanisław Piotrowicz powiedział, że „czynność transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa może dotyczyć tylko takiego małżeństwa, które odpowiada konstytucyjnej zasadzie heteroseksualności małżeństwa – to jest małżeństwa kobiety i mężczyzny”.
Kotula atakuje TK. "Upolityczniony Trybunał"
Orzeczenie TK skomentowała na portalu X Katarzyna Kotula, pełnomocnik Rządu "do Spraw Równości".
Prawie 200 polskich obywateli otrzymało już transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa. Są to pary jednopłciowe, których małżeństwa są już dziś uznawane w Polsce. Już 23 sierpnia wejdzie w życie rozporządzenie Ministra Cyfryzacji, wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego, dotyczące transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa do polskiego systemu. Państwo działa i chroni swoich obywateli, niezależnie od komunikatów płynących z upolitycznionego Trybunał Konstytucyjnego
– napisała.
Warchoł: "Zaklinanie rzeczywistości"
Na jej słowa zareagował Marcin Warchoł, poseł PiS. Polityk ocenił, że "zaklinanie rzeczywistości przez minister Kotulę po wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest zarazem groteskowe, jak i niebezpieczne dla obywateli".
Wyrok TK bowiem nie tylko kończy spór co do niekonstytucyjności rozporządzenia umożliwiającego transkrypcję zagranicznych aktów „małżeństw” osób tej samej płci. Lecz także niesie ze sobą prawne konsekwencje dla wszystkich, którzy się do niego nie zastosują. Trybunał prawomocnie i ostatecznie uznał, że transkrypcja jest sprzeczna z art 92 ust. 1 w zw. z art. 18 Konstytucji
– podkreślił.
Poseł dodał, że w praktyce "oznacza to, że kierownik urzędu stanu cywilnego i jego pracownicy mają obowiązek odmówić takiej transkrypcji jako sprzecznej z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP (art 107 pkt 3 prawo o aktach stanu cywilnego)".
Dokonanie transkrypcji może zostać zakwalifikowane jako przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków, co może prowadzić do odpowiedzialności z art. 231 Kodeksu karnego. I tu ważna uwaga dla urzędników - polecenie służbowe nie zwalnia z odpowiedzialności karnej. Pracownik samorządowy powinien odmówić wykonania polecenia, jeżeli prowadziłoby ono do popełnienia przestępstwa (art. 25 ustawy o pracownikach samorządowych). Jeżeli kierownikiem USC z mocy prawa jest wójt, burmistrz lub prezydent miasta, to również oni jako funkcjonariusze publiczni mogą ponosić odpowiedzialność z art. 231 K.k.
– wyjaśnił.
Polityk opozycji dodał, że "próby wywierania nacisku na kierowników USC i pracowników urzędów czy ich zwalniania z pracy z powodu odmowy wykonania niekonstytucyjnych czynności są bezprawne, a ich autorzy też mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej".
Warto o tym pamiętać, jak i o tym, że władza Tuska przeminie, a Kodeks karny nie…
– podsumował.
Zaklinanie rzeczywistości przez minister @KotulaKat po wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest zarazem groteskowe, jak i niebezpieczne dla obywateli. Wyrok TK bowiem nie tylko kończy spór co do niekonstytucyjności rozporządzenia umożliwiającego transkrypcję zagranicznych aktów… https://t.co/dQEgV66BHS
— Marcin Warchoł (@marcinwarchol) July 28, 2026