Wczoraj Donald Tusk, dziś Paulina Hennig-Kloska pojawiła się w Parlamencie Europejskim, by przedstawiać priorytety polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Tym razem w zakresie środowiska. Jej uległa wobec Komisji Europejskiej postawa wywołała głośną dyskusję. "Mam takie nieodparte wrażenie, a powiedziałabym nawet - zalecenie, że trzeba z tej bańki wyjść" - zwróciła się do "ministry" klimatu i środowiska, Anna Zalewska, europoseł PiS.
Dla Donalda Tuska musiało być sporym ciosem, że jedynym polskim premierem obecnym na inauguracji prezydentury Donalda Trumpa był Mateusz Morawiecki. Aby ból ten trochę załagodzić, w przestrzeń medialną wypuszczono tandetnego, ale jak się okazało chwytliwego fejka: z Morawieckiego, pytającego o drogę zrobiono nieznanego nikomu przybysza z Polski, którego straż nie chce wpuścić na uroczystość.