Ja sam, jako minister rozwoju i technologii publikowałem w parlamencie dokumenty, które świadczyły o tym, że te wpływy rosyjskie były gigantyczne, w przypadku moich poprzedników z punktu widzenia gospodarki – mówił dziś w rozmowie z Katarzyną Gójską Waldemar Buda. Minister pytany był o komisję ds. rosyjskich wpływów na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski.
Już w 2008 roku, czyli rok po tym jak władzę w Polsce objęła koalicja PO-PSL, Polska mogła zostać objęta amerykańską tarczą antyrakietową. Nie została, ponieważ negocjacje z administracją Georga W. Busha spowalniał właśnie rząd Donalda Tuska. Dlaczego? Bo Władimirowi Putinowi, z którym konsultował tę kwestię, ten pomysł się nie podobał.
Patrzenie politykom na ręce nie wystarczyło - wbrew woli Donalda Tuska Sejm opowiedział się za powołaniem komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów. Po porażce podczas głosowania, szef PO postanowił posunąć się do gróźb. Głośny moment wykorzystał także do ratowania frekwencji swojego marszu.