Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) i Szymon Hołownia (Polska 2050) ogłosili dziś na konferencji prasowej, że jednak wezmą udział w organizowanym przez Donalda Tuska marszu 4 czerwca. "Chcemy być z wszystkimi, którzy mówią: jesienią chcemy wolnych wyborów" - argumentował zmianę decyzji Hołownia.
Politycy Platformy Obywatelskiej kontynuują podgrzewanie emocji przed czerwcowym "Marszem Tuska". Od piątku robią to przy użyciu komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów w Polsce, która może ujawnić prawdziwe powiązania poprzedniego rządu z Kremlem. Przedstawiciele wspomnianej partii przekonują, że powołanie organu to czysto polityczny atak. Sławomir Nitras zapewnia, że Polacy pokażą swój sprzeciw na wydarzeniu w Warszawie, sugeruje jednak, że może to być początek czegoś większego.
Decyzja prezydenta Andrzeja Dudy o podpisaniu ustawy o powołaniu komisji ds. badania wpływów rosyjskich wywołała prawdziwą lawinę wściekłości na opozycji, która teraz przekrzykuje się w mediach społecznościowych w obrażaniu głowy państwa. - Za tę ustawę zasiądzie Pan na ławie oskarżonych panie Andrzeju D. Złamał Pan ustawę zasadniczą i popełnił Pan ciężką zbrodnię - grzmi Roman Giertych. - Boją się tchórze. Chcą dorwać Donalda Tuska - rozpaczała Katarzyna Lubnauer.