Nasza droga babcia
Nie tak dawno głośno było o konkursie na „warszawiankę roku”, organizowanym przez ratusz stolicy. Wśród kandydatek było kilka aktywistek o lewicowej proweniencji, lecz i społecznym zacięciu, zajmujących się rzeczami potrzebnymi i godnymi podziwu, głównie na rzecz chorych i innych grup, w jakimś stopniu wykluczonych społecznie. Obok nich pojawiły się jednak panie dużo bardziej głośne, czasem po prostu krzykliwe i to wokół nich powstała kontrowersja.