Pewnie nie tylko dla niego, być może stąd to ciągłe odwracanie głowy, w którym światowi przywódcy są mistrzami. Unia Europejska jeszcze w poniedziałek planowała łagodzić sankcje nałożone na Rosję, ale już nie – na Polskę. A w tym czasie dziennikarze „Gazety Wyborczej” troszczą się, by nie mówić o Smoleńsku, ale również, by nie pisać o ludobójstwie. Inni ludzie mediów dbają o dobre samopoczucie Niemców i Francuzów i dbać będą o nie do ostatniej kropli ukraińskiej krwi.