Jeszcze wpier… i wakacje
Mamy ogórki po kaszubsku, po kozacku, a od wtorku także po kiszyniowsku. Mowa oczywiście o tragicznym wyniku reprezentacji Polski w eliminacjach Euro 2024 w meczu z Mołdawią.
Kierownik działu Świat „Gazety Polskiej Codziennie”. Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” oraz portalu Niezależna.pl
Dziennikarz z wykształcenia i zamiłowania. Z zawodem związany od 2012 roku. W mediach Strefy Wolnego Słowa od 2014 roku. Autor wielu tekstów poświęconych głównie polityce wschodniej, a także z zakresu bezpieczeństwa, obronności i armii. Prywatnie pasjonat militariów oraz fan piłki nożnej.
Kontakt: [email protected]
Mamy ogórki po kaszubsku, po kozacku, a od wtorku także po kiszyniowsku. Mowa oczywiście o tragicznym wyniku reprezentacji Polski w eliminacjach Euro 2024 w meczu z Mołdawią.
Podczas zorganizowanego w weekend w Petersburgu spotkania z udziałem afrykańskich przywódców, m.in. z Senegalu, RPA i Zambii, rosyjski zbrodniarz wojenny Władimir Putin próbował wytłumaczyć barbarzyński proceder porywania i wywożenia ukraińskich dzieci na terytorium Rosji.
Wśród amerykańskiej lewicy zapanowała euforia, gdy we wtorek były prezydent USA Donald Trump został formalnie postawiony w stan oskarżenia w związku z zarzutami przetrzymywania tajnych dokumentów po opuszczeniu Białego Domu.
Przed kilkoma dniami Władimir Putin zapowiedział, że po zakończeniu prac inżynieryjnych, co ma nastąpić 7−8 lipca, rosyjska broń jądrowa zostanie przerzucona na Białoruś. Zarówno data, jak i okoliczności tego wydarzenia nie są przypadkowe.
W Charkowie odsłonięto pomnik poświęcony dzieciom, które zginęły w wyniku rosyjskiej agresji. Dzieciom, których jedyną winą było to, że mieszkały na Ukrainie, gdy barbarzyńsko najechał na nią Putin ze swoją bandą żołnierzy.
Wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak poinformował o podpisaniu przez Polskę kontraktu na dostawy pocisków rakietowych Hellfire. Staną się one uzbrojeniem śmigłowców wsparcia AW149 i docelowo uderzeniowych AH-64E Apache Guardian. To kolejny ważny krok w kierunku budowania potężnej i kompleksowo uzbrojonej armii.
Uważam, że Jewgienij Prigożyn, jako dowódca grupy najemników, rekrutowanych w więzieniach, nie jest w stanie wytworzyć żadnej wyższej idei i nie zbuntuje się w imię demokracji czy wolności. Jest to raczej bunt watażki. To, co zastanawia, to brak intensywnych walk z buntownikami. Nie ma też informacji o tym, by inne rosyjskie jednostki przyłączyły się do buntu – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog, przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Bezpieczeństwa i Obronności, podsumowując dzisiejsze wydarzenia w Rosji.
Pod obrady białoruskiego parlamentu trafił projekt nowelizacji Kodeksu postępowania karnego Republiki Białorusi. Jeden z artykułów przewiduje, że zarzuty karne w białoruskich sądach, jeśli oskarżenie będzie dotyczyło zbrodni wojennych, ludobójstwa oraz innych przestępstw, niepodlegających przedawnieniu, będą mogły być stawiane także osobom nieżyjącym. Portal Głosznadniemna.pl, należący do zdelegalizowanego przez reżim Związku Polaków na Białorusi (ZPB) przypomina, że łukaszenkowska propaganda oraz prokuratura za czarne charaktery, gnębiące ludność białoruską po 1944 roku, uznają m.in. obywateli II Rzeczypospolitej działających w polskim podziemiu antykomunistycznym. Są to najczęściej nieżyjący już partyzanci Armii Krajowej oraz innych polskich zbrojnych formacji patriotycznych, działających na terenie Białorusi po rozwiązaniu AK.
Pentagon nie ukrywa, że to Chiny są głównym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych. Ewentualny sukces Pekinu w Cieśninie Tajwańskiej w postaci udanej inwazji na Tajwan i obalenie tamtejszego rządu nie tylko osłabiłby wpływy USA w tej części świata, lecz także nadszarpnąłby zaufanie azjatyckich sojuszników Ameryki w zdolności obronne Waszyngtonu. USA nie mogą do tego scenariusza dopuścić – wskazuje w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista.