Patologia coraz bardziej w cenie
Pijaństwo, wulgaryzmy, przemoc. A to wszystko przy aplauzie rozochoconej internetowej widowni, która w podzięce za transmisję wysyła pieniądze organizatorom takiego „wydarzenia”. Patostreamy, czyli internetowe relacje wideo, przesiąknięte dewiacjami społecznymi, przyciągają tysiące widzów, głównie młodzież, a swoją popularnością znacznie wyprzedzają pozostałe internetowe treści. Co więcej, osoby kręcące tego typu filmy zarabiają od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, wykorzystując naiwność, a w wielu przypadkach także niepełnosprawność i sytuację życiową osób, które nagrywają.