Rządzić nie ma komu
Koalicja Obywatelska działa w sposób prosty, by nie rzec – prymitywny. Gdy nie wychodzi rządzenie, a krytyka płynie zewsząd, KO szuka zastępczych tematów i wraca do retoryki: „oni to złodzieje i grupa przestępcza”.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Koalicja Obywatelska działa w sposób prosty, by nie rzec – prymitywny. Gdy nie wychodzi rządzenie, a krytyka płynie zewsząd, KO szuka zastępczych tematów i wraca do retoryki: „oni to złodzieje i grupa przestępcza”.
Pierwszy tydzień kampanii Karola Nawrockiego sztabowcy PiS mogą zaliczyć do udanych. Od spotkania do spotkania, frekwencyjne tłumy, co przecież wcale nie było takie pewne – 10 lat temu, gdy startował w wyborach prezydenckich Andrzej Duda, polityk z Krakowa zaczynał od pustych salek konferencyjnych.
Z aż 41 doniesień złożonych do platformerskiej prokuratury na podkomisję smoleńską wszczęto zaledwie pięć śledztw. Co to oznacza? Ano to, że nawet przychylna obecnej władzy prokuratura uważa, że w 36 przypadkach nawet nie to, że nie ma komu stawiać zarzutów, ale bezpodstawne jest sprawdzanie nagłośnionych przewinień.
Prawda w przestrzeni publicznej nie ma żadnego znaczenia, jeśli można przyłożyć w oponenta lub udawać, że się nie skompromitowało. Oto Donald Tusk, choć wyraźnie mówił podczas spotkania z wyborcami w marcu 2023 r., że Donald Trump to agent Moskwy i to aż od 30 lat, potrafił w żywe oczy zaprzeczyć, by cokolwiek takiego wspominał o prezydencie elekcie.
Historia triumfu Donalda Trumpa powinna być lekcją dla polskiej opozycji. Okazało się, że można wrócić na polityczny szczyt i to mimo poparcia ze strony celebrytów dla oponentów, zaszczuwania i wyzwisk od faszystów, seryjnie stawianych zarzutów, a przy tym własnej ostrej kampanii w starciu z Kamalą Harris.
„Prawicowy spin”, „PiSmafia”, „zorganizowana grupa przestępcza”, „metodą na księdza”, „niech wielebny dziękuje Bodnarowi” – to stadne reakcje wielu polityków Koalicji Obywatelskiej na wieść o wypuszczeniu z aresztu ks. Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek. Mało tego – ich humory wyraźnie popsuły relacje Urszuli Dubejko i Karoliny Kucharskiej w Republice. Nastąpiły więc nieprawdopodobne wzmożenie i kontratak „Gazety Wyborczej”.
Real Madryt znów pokazał klasę na Santiago Bernabeu. Jest tylko jedna drużyna na świecie, która przegrywając już 0:2 na elitarnym poziomie, jest w stanie nie tylko się ogarnąć, ale jeszcze zmiażdżyć klasowego rywala i wbić mu pięć bramek w zaledwie pół godziny.
Opinię publiczną rozgrzewa nadchodząca kampania prezydencka. W Koalicji Obywatelskiej wszystko zaczyna być jej podporządkowane. Partia Donalda Tuska wybierze swojego kandydata 7 grudnia – wygląda na to, że zarówno premier, Rafał Trzaskowski, jak i Radosław Sikorski biorą udział w prekampanii. Kto najlepiej wypadnie, na tego bęc. A w PiS?
Dziś mija rocznica wyborów parlamentarnych. Rekordowych pod względem frekwencji, która osiągnęła ponad 74 proc. Święto demokracji okazało się szczęśliwe dla Donalda Tuska. Premier wrócił dwa miesiące później do władzy.
Janusz Palikot to czarna postać polskiej polityki. W stylu nowoczesnego Jerzego Urbana wniósł na salony pogardę, nienawiść i obrzydliwe insynuacje, zazwyczaj tłumacząc się, że tylko zadaje pytania. Ten styl uprawiania polityki przyniósł mu sukcesy.
W gąszczu wielu ważnych informacji i wydarzeń umknęła opinii publicznej taka oto ciekawostka, że sąd prawomocnie oddalił pozew pani Joanny z Krakowa przeciwko interweniującym w ub.r. policjantom. Sprawa zrobiła się głośna, gdy materiał o kobiecie zrobiła stacja TVN.
Grzegorz Bielowicki, biznesmen, założyciel jednego z funduszy inwestycyjnych, przez ostatnie lata wpłacił na konto PO ponad 100 tys. zł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że 50 tys. zł przelał na dwa miesiące przed zatrudnieniem swojego 21-letniego syna, Franciszka, w gabinecie politycznym premiera Donalda Tuska – ujawniła „Rzeczpospolita”.
Politycy koalicji rządzącej narzekają, że opozycja robi politykę na ludzkiej tragedii i wykorzystuje powódź do zbijania politycznych punktów. Owszem, zdarzają się przesadne wpisy, pełne emocji po stronie polityków PiS.
We wtorek po kolejnym spotkaniu z częścią środowiska prawniczego Donald Tusk zapowiedział łamanie prawa w imię „demokracji walczącej”. Dobrze jest analizować politykę i mieć o niej większe niż mgliste pojęcie – wówczas przekonamy się, że te słowa nie wzięły się znikąd.
Czegoś tak kuriozalnego i godzącego w niezawisłość sędziowską – a przede wszystkim upokarzającego – jeszcze przy okazji reformowania sądownictwa nie było. Otóż Adam Bodnar – pod wpływem ogromnych nacisków liberalno-lewicowej części środowiska prawników i sędziów – postanowił wespół z Donaldem Tuskiem podzielić przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości na trzy kategorie.
PKW po licznych naciskach ze strony rządu, wysyłanych wyzwiskach ze strony światłych „Europejczyków polskiego pochodzenia” – jak sami o sobie wielokrotnie piszą w sieci – zdecydowała się obciąć PiS wielomilionową subwencję i ograniczyć mocno dotację podmiotową.
Jarosław Stróżyk, jedna z twarzy resetu polsko-rosyjskiego, powinien zniknąć z życia politycznego – tak jak po 2015 r. W swoim stylu recenzował MON, Antoniego Macierewicza, zakupy zbrojeniowe, prognozował, że Władimir Putin nie zaatakuje Ukrainy. I tak powinno pozostać. Niech się pan od doktoratu w Siedlcach u towarzysza z WSI produkuje w antypisowskich mediach. Niestety, dzięki powrotowi Donalda Tuska do władzy i rekonstrukcji historycznej Stróżyk odpowiada za kontrwywiad wojskowy i badanie rosyjskich wpływów w Polsce. Ubiegłotygodniowy pokaz slajdów był dobitnym dowodem na to, jakie ma kompetencje.