Albowiem z kryzysu finansowego można wyjść w kilka lat. Po drugiej wojnie światowej Europa Zachodnia czy Japonia nie potrzebowały dużo czasu, aby przejść z ruiny powojennej do cudu gospodarczego. Z kolei Polska w XVIII w., która dopuściła do rozbiorów, straciła także gospodarczo grubo ponad 100 lat, które dzisiaj dopiero powoli odrabiamy. Dlatego decydując się na działania dotyczące Rosji, powinniśmy brać pod uwagę kwestie geopolityczne, a dopiero później ekonomiczne. Mówiąc prościej, lepiej teraz przecierpieć wyższe ceny surowców, aby Rosja upadła. Kiedy bowiem upadnie, to o cenie tych surowców już nie będzie decydował Putin i wtedy naprawdę stanieją.