Prezydent Warszawy goszcząc dziś rano w mediach stwierdziła, że komisja weryfikacyjna do spraw reprywatyzacji „tak naprawdę nic nie załatwiła”. – Komisja w swoich decyzjach przywraca miastu stołecznemu Warszawy majtek wart - dziś można szacować - ponad 500 milionów złotych – zwrócił uwagę w rozmowie z niezalezna.pl członek komisji, Sebastian Kaleta. Powiedział też, w jaki sposób miasto pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz nie pomaga w odzyskaniu tego majątku.
Hanna Gronkiewicz-Waltz w TOK FM apelowała dziś do przewodniczącego komisji weryfikacyjnej Patryka Jakiego, żeby jak najszybciej zwrócił jej pieniądze z grzywien. Nie chciała odnieść się jednak do swojego niestawiennictwa na posiedzeniach komisji.
Sebastian Kaleta zaznaczył, że Hanna Gronkiewicz-Waltz do dziś nie stawiła się przed komisją i publicznie nie odpowiedziała na pytania w związku z reprywatyzacją. Zwrócił również uwagę na działania prezydent miasta w kontekście zwrotu majątku na rzecz Warszawy.
Komisja w swoich decyzjach przywraca miastu stołecznemu Warszawy majtek wart - dziś można szacować - ponad 500 mln złotych. Miasto w tym komisji nie pomaga, ponieważ składa odwołania od decyzji. Krótko mówiąc, Hanna Gronkiewicz-Waltz woli, by ten majątek pozostał częściowo u osób, które mają postawione zarzuty w związku z reprywatyzacją Warszawy
– stwierdził nasz rozmówca.
Jak powiedziała HGW, „cieszy się, że NSA (Naczelny Sąd Administracyjny) stwierdził, że nie mam ona obowiązku przychodzić (na komisję) w tym sensie, że grzywny zostały niesłusznie wymierzone”.
Czekamy na wyrok NSA wraz z uzasadnieniem na piśmie. Wtedy dopiero komisja formalnie będzie mogła podjąć czynności związane z tymi środkami. Sąd stwierdził, że grzywny mogą być nałożone, lecz nie na Hannę Gronkiewicz-Waltz. Mając wyrok NSA przed sobą komisja rozstrzygnie, co dalej zrobić z tymi grzywnami
– podkreślił Kaleta.
Prezydent stolicy przekonywała rano, że robi wiele dla mieszkańców. Czy faktycznie tak jest?
To pytanie należy do setek mieszkańców, którzy codziennie apelują do komisji o zajęcie się ich sprawami i zeznają przed komisją wprost, że pomocy ze strony miasta nie otrzymują. Te wszystkie zeznania, nagrania są dostępne w internecie, mieszkańcy powinni odpowiedzieć na to stanowisko Hanny Gronkiewicz-Waltz. W mojej opinii tysiące osób czują się pokrzywdzone reprywatyzacją i nie znalazły pomocy ze strony prezydent miasta i jej podległych urzędników
– powiedział nam członek komisji weryfikacyjnej.