W poniedziałek startujący w wyborach na prezydenta RP Rafał Trzaskowski uroczyście przekazał nowy sprzęt Komendzie Policji w Warszawie. Komendant insp. Dariusz Walichnowski podczas uroczystości "chylił czoła" przed prezydentem stolicy. Wielokrotnie dziękował mu za przekazany sprzęt, ale także wychwalał wzajemną współpracę w kwestii bezpieczeństwa.
Sytuacja wywołała rozbawienie, ale i zniesmaczenie. To drugie dlatego, iż przez ostatnie miesiące bodnarowcy oskarżają przedstawicieli poprzedniego rządu, że ci robili kampanię wyborczą wozami strażackimi kupionymi dla jednostek w ramach Funduszu Sprawiedliwości.
Teraz pojazdy przekazuje mundurowym - również w trakcie trwania kampanii - kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP. Co ciekawe, minister sprawiedliwości Adam Bodnar w tym przypadku problemu nie widzi.
Jest zawiadomienie na Trzaskowskiego
Na sytuację zareagował były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Polityk poinformował, że w związku z nią składa zawiadomienie do prokuratury i Państwowej Komisji Wyborczej na Trzaskowskiego.
"On i jego środowisko krzyczeli, że zakup sprzętu strażackiego ratującego życie to „złodziejstwo”. Tymczasem, to Trzaskowski wykorzystuje publiczne pieniądze do kampanii"
– wskazał.
Jak stwierdził, "Fundusz Sprawiedliwości miał ustawowy obowiązek wspierać ofiary wypadków (przestępstw drogowych)". - Program wsparcia straży trwał sześć lat – także poza wyborami - podkreślił.
"Dziś Prokuratura Krajowa przesłuchuje strażaków z całej Polski w sprawie wozów, które otrzymali. Czy hipokryzja Adama Bodnara ma granice?"
– pyta Ziobro.
Składam zawiadomienie do Prokuratury i PKW na @trzaskowski_, który w kampanii prezydenckiej rozdaje radiowozy kupione z publicznych pieniędzy. On i jego środowisko krzyczeli, że zakup sprzętu strażackiego ratującego życie to „złodziejstwo”. Tymczasem, to Trzaskowski wykorzystuje…
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) January 29, 2025