Hołownia to pisior!
Hejt, który rozpętała PO w polskiej debacie publicznej, to jedna z największych patologii, jakie dotknęły nasze państwo. Jest to też upiorne dziedzictwo tej amorficznej, pozbawionej programu partii, jedyny jej trwały spadek.
Hejt, który rozpętała PO w polskiej debacie publicznej, to jedna z największych patologii, jakie dotknęły nasze państwo. Jest to też upiorne dziedzictwo tej amorficznej, pozbawionej programu partii, jedyny jej trwały spadek.
Słuchanie „spotkań z wyborcami”, w których bierze udział Donald Tusk, nie jest zajęciem przyjemnym. Każde z nich bowiem ma tę samą dynamikę i ten sam przekaz.
Gdy miesiąc temu doszło do strzelaniny i masowego morderstwa w klubie LGBT w USA, w polskim internecie zawrzało. Winni zostali natychmiast – przez najrozmaitszych polityków lewicy i związanych z tą opcją ideologiczną „myślicieli” – wskazani i napiętnowani.
Skala ostatniej afery korupcyjnej na samych „szczytach” UE poraża. Okazuje się, że małe, lecz bogate państwo mogło robić, co chciało, z jednymi z najważniejszych polityków Unii.
Co łączy prokurator Ewę Wrzosek ze sprzedażą przez niemiecki dom aukcyjny skradzionego Polsce obrazu Kandinsky’ego? Z pozoru niewiele, ale pozwólcie mi, Szanowni Czytelnicy, się wytłumaczyć.
W trakcie swojego „tournée” po Polsce Tusk co chwilę zaskakuje nas swoim „frywolnym” stosunkiem do prawdy oraz kolejnymi propozycjami „zmian w kraju”. Jednym z jego ulubionych „koników do bicia”, wokół którego organizuje swoje seanse nienawiści, jest TVP.
Można odnieść wrażenie, że im większe agresja i barbarzyństwo ze strony fundamentalistów PO, tym bardziej partia ta epatuje bredniami o tym, że jest ugrupowaniem spokoju, rozwagi, miłości, tolerancji.
Halloween to nie moje święto, choć odwołuje się do ciekawych tradycji i tropów religijnych, nieważne że czasem pogańskich. Potrafi też mieć interesującą estetykę.
Coraz częściej rozmawiając ze znajomymi o wojnie w Ukrainie, pojawia się ta sama emocja. Strach, co ten Putin zrobi. Lęk przed słynnym TBJ, czyli taktyczną bronią jądrową. Przed eskalacją.
Nieszczęsny tweet Sikorskiego został chyba już przeanalizowany na wszelkie sposoby. Ale to, co w kontekście Sikorskiego jest najbardziej zaskakujące, to reakcja jego partii.
Ciężko o większe horrendum niż ostatnia próba Platformy zrobienia z PiS-u przyjaciół Putina. Przecież fakty w tej kwestii są oczywiste. Polskie dostawy broni na Ukrainę, gigantyczna pomoc dla uchodźców, wsparcie w krytycznym momencie wojny, które, najprawdopodobniej, pozwoliło Ukrainie przetrwać.
No, tego się naprawdę Platformie Obywatelskiej i jej wyborcom nie robi. Sytuacja, w której Morawiecki zostaje uhonorowany przez prezydenta Zełenskiego tablicą swojego imienia na tzw. Alei Odwagi, ciężko traktować inaczej niż jako skandal.
Pytanie, czy o parszywcach w ogóle warto rozmawiać. W końcu na tym im zależy. Żeby ich prymitywne prowokacje, hejt i chamstwo znalazły jak najszersze audytorium. To, jak sami zostaną ocenieni, jest dla nich drugorzędne.
Okazuje się, że dla postępowej lewicy homoseksualiści okazali się wrogami. Do tego stopnia, że kilka dni temu grupa lesbijek została wyrzucona z „parady równości” w Wielkiej Brytanii. Przyczyna? Ich konflikt z transseksualistami.
Jak to dowcipnie określił jeden z dziennikarzy TVP, w końcu TVN wyciągnął jakąś prawdę z Tuska. Fakt, nagrana wypowiedź byłego premiera mówi nam wiele o tym, kim ten polityk jest naprawdę.
Tragedia, którą żyła cała Polska, gdy śmierć w wyniku wypadku autokaru poniosło 12 naszych rodaków, a kilkunastu zostało ciężko rannych, stała się, niestety, także okazją do wylewu najgorszego szamba. Czytając niektóre komentarze, ciężko było zachować spokój.
W starej polszczyźnie jest piękne słowo „labuś”. To określenie księdza, który zbytnio polubił pokusy życia doczesnego. Bardziej niż msza i kościół, interesują go imprezy i pieniądze. Kocha salony, chce być ich bywalcem. We współczesnej Polsce mamy bardzo wielu takich labusiów. Najczęściej są oni obiektem kpin, uważa się ich za groteskowych, ale niezbyt groźnych. Niestety, ich szkodliwość jest dużo większa, niż można byłoby sądzić. Zwłaszcza jeśli chodzi o labusiów związanych z PO i Hołownią.