Sejm odrzucił wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Wniosek nie zyskał większości w parlamencie. Mimo niewielkiego rozłamu w koalicji rządzącej, liderka Centrum pozostanie na stanowisku.
"Tej koalicji nic nie spaja w warstwie merytorycznej. Wszystko rozchodzi się w szwach. Jedyną gwarancją dowiezienia rządu do 2027 roku, to jest zarządzanie strachem. Posłowie tzw. tylnych ław, np. z Polski 2050, mają z tyłu głowy obawę, że jeśli "Donald Tusk się wścieknie", może się okazać, że będą wcześniejsze wybory" - ocenił na antenie TV Republika Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł PiS, wypowiadając się o dzisiejszym głosowaniu nad wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski i zapowiedziach koalicjantów Donalda Tuska na ten temat.
Biegli sporządzili analizę porównawczą podpisów Szymona Hołowni zabezpieczonych w urzędzie w Otwocku z tymi, które widnieją na dokumentach uczelni Collegium Humanum. Jak usłyszeliśmy ze źródeł prokuratorskich, „dotychczasowe konkluzje ze zgromadzonego materiału dowodowego są niekorzystne” dla byłego marszałka. Dowiedzieliśmy się też, że „były podjęte prace nad projektem wniosku o uchyleniu immunitetu” Hołowni. Działania śledczych zbiegają się z kluczowymi dla przyszłości większości koalicyjnej głosowaniami w Sejmie.