Wielu polityków deklarowało, że chciałoby wziąć udział w uroczystościach pogrzebowych posła Lewicy Łukasza Litewki. Jednak ze względu na trwające posiedzenie Sejmu, zaplanowane wcześniej na ten dzień punkty odbywają się w parlamencie.
Na mównicy sejmowej wystąpiła wiceszefowa resortu klimatu, na którego czele stoi Paulina Hennig-Kloska. Anita Sowińska z Lewicy referowała kwestię dotyczącą systemu kaucyjnego. Podczas swojej wypowiedzi zwróciła się do polityka Konfederacji Witolda Tumanowicza:
"Przyznam się szczerze, że szkoda mi po prostu czasu na to bicie waszej politycznej piany. Żałuję, bardzo żałuję, że nie jestem dzisiaj w Sosnowcu i niestety muszę tutaj z panem być i tak naprawdę odpowiadać na te pytania, ma które już odpowiedziałam. Panie pośle, proponuję czytać ustawy, proponuję się dokształcić i nie twierdzić, że jesteście super ekonomistami, skoro nimi nie jesteście. Proszę czytać ustawy i odpowiedzi ministerstwa klimatu i środowiska ze zrozumieniem"
"Chce mnie pani też pouczać?"
Na te słowa zareagował prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia, który skrytykował wypowiedź wiceminister. Hołownia podkreślił, że śmierć Łukasz Litewki poruszyła wszystkich i wszyscy chcieliby uczestniczyć w jego pożegnaniu w Sosnowcu.
Anita Sowińska, Lewica, wiceminister klimatu. W wyborach nie pykło, to zrobili z niej wiceministra.
Poseł Tumanowicz pytał o system kaucyjny, a pani Sowińska na to, że wolałaby być w Sosnowcu, niż zajmować się pierdolami.
Do akcji wkroczył Hołownia i wyjaśnił Sowińską.
👏 pic.twitter.com/GDDpB6XD5Y — Bꓭambo (@obserwujesobie) April 29, 2026
- Niektórzy z nas muszą dzisiaj tu być, żeby wykonywać swoją pracę - podkreślił polityk. Przypomniał przy tej okazji o obowiązkach Sowińskiej jako przedstawiciela rządu.
Proszę przyjąć do wiadomości, że Sejm jest organem kontrolnym i nadzorczym wobec rządu. Obowiązkiem ministrów jest stawiać się w Sejmie i odpowiadać na pytania posłów niezależnie od tego, kto rządzi i kto jest opozycją. Tak jest ustanowiony porządek konstytucyjny w Polsce. Rozumiem, że niektóre kwestie budzą emocje, ale na tym polega spór polityczny
- powiedział Hołownia.
- Być może pytania pana posła w pani ocenie były niezasadne, ale uważam, że nie jest w dobrym tonie i nie przynależy do porządku parlamentarnego pouczanie... - kontynuował, gdy wiceminister zaczęła mu przerywać.
Chce mnie pani też pouczać? Pani minister, w sprawie pani zachowania skieruję notatkę do minister Pauliny Hennig-Kloski. W mojej ocenie jest to absolutnie nieakceptowalne na sali sejmowej i proszę przyjąć to do wiadomości
- dodał ucinając dyskusję.
To najprawdopodobniej pokłosie konfliktu polityków Polski 2050 z Pauliną Hennig-Kloską, w sprawie której będzie głosowane w czwartek wotum nieufności. Wniosek w tej sprawie złożyli posłowie PiS i Konfederacji.