Odwracanie PSL-u
Bardzo często wraca do mnie ta scena: jest rok 2016, lider KOD Mateusz Kijowski wita kolejnych liderów opozycji, którzy stoją na scenie podczas organizowanej przez niego demonstracji. Wymienia kolejne osoby, w tym choćby kierującego wówczas Platformą Grzegorza Schetynę. Władysław Kosiniak-Kamysz uśmiechnięty czeka na swoją kolej, jednak nie doczekuje się, zostaje pominięty. Stoi na scenie z uśmiechem, który staje się coraz bardziej bezradny, i robi dobrą minę do złej gry.