Ukraina
Twierdzą, że Polska „zastygła” wobec działań Putina. Nie widzą, co robi Berlin?
"Rosja dąży do odbudowania świata podzielonego na strefy wpływów" - stwierdzają w artykule dla „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" były ambasador Polski w USA i Niemczech Janusz Reiter oraz były szef niemieckiego MSZ Sigmar Gabriel. Potwierdzeniem ich teorii, mają być wydarzenia na Ukrainie i w Kazachstanie. Zdaniem autorów tekstu, Warszawa i Berlin stracą najwięcej na takim układzie, a nasz kraj "zastygł w izolacji". Nie wspominają jednak o tym, kto blokuje wsparcie, dla państwa najbardziej narażonego na atak Władimira Putina.
Putin zgromadził siły przy granicy ukraińskiej. Po co? Bo „w razie kryzysu wewnątrz”...
"Ryzyko lokalnych rosyjskich operacji wojskowych przeciwko Ukrainie było, jest i będzie" - powiedział polskim mediom kijowski politolog Wołodymyr Fesenko. Według niego Rosja zgromadziła siły przy ukraińskich granicach, by wykorzystać je w razie kryzysu wewnątrz Ukrainy i w związku z "agresywną taktyką negocjacyjną".