Mariusz Błaszczak
Tarczy Wschód nie ma, jest za to... filmik. „Czas by Kosiniak-Kamysz wyciągnął konsekwencje wobec Tomczyka”
Najwyższy czas żeby minister Kosiniak-Kamysz wyciągnął konsekwencje wobec największego szkodnika w resorcie, który jest tam tylko po to żeby robić PR na potrzeby własnej partii - stwierdził wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak, mówiąc o wiceministrze obrony narodowej Cezarym Tomczyku. Zdaniem polityka opozycji, wiceszef resortu obrony zamiast skupiać się na budowie Tarczy Wschód, zmusza żołnierzy do udziału w jego "marketingowym spektaklu".
Afera przymytnicza z udziałem ludzi od Tuska. Błaszczak wprost: Chodziło o destabilizację sytuacji w Polsce
- Mamy do czynienia z procederem przemytu ludzi. Ludzi, którzy najpierw są zaproszeni na Białoruś, bo ta cała akcja była skoordynowana na Kremlu. Cały proceder był nazwany "akcją Śluza". Bo chodziło o to, by zdestabilizować sytuację w Polsce, jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie - tak wstrząsające ustalenia dziennikarskiego śledztwa Republiki ws. granicy polsko-białoruskiej podsumował Mariusz Błaszczak w rozmowie z red. Michałem Rachoniem.
Maksjan stawia zarzuty za ujawnienie „linii zdrady Tuska”. "Sprawiedliwość nadejdzie prędzej czy później"
- Mamy do czynienia z łamaniem prawa, próbą wyeliminowania opozycji z życia politycznego. Szuka się pretekstów do tych działań. Jednym z nich jest próba zaciemnienia sprawy czy też przekreślenia sprawy kompromitującej rząd Donalda Tuska, którą publicyści określają jako „linię zdrady”, a więc linia Wisły. To nie była linia obrony - powiedział poseł PiS Mariusz Błaszczak. Polityk, odnosząc się do faktu, iż usłyszał zarzuty za ujawnienie planów obrony na linii Wisły podkreślił, że "sprawiedliwość nadejdzie prędzej czy później".