W nocy z wtorku na środę obiekt latający spadł i eksplodował na polu kukurydzy w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował dziś, że obiekt, który spadł pod Osinami, to rosyjski dron. Jak podkreślił, jest to prowokacja Federacji Rosyjskiej, do której doszło w szczególnym momencie, kiedy trwają dyskusje o pokoju w Ukrainie.
Kosiniak-Kamysz poinformował, że odbył w tej sprawie odprawę z najważniejszymi dowódcami.
Sprawę skomentował były szef MON, który uważnie śledził wypowiedź lidera PSL. - Doktryna „nic się nie stało” wciąż obowiązuje w rządzie - stwierdził Mariusz Błaszczak, publikując osiem wniosków po konferencji wicepremiera Kosiniaka-Kamysza:
- Minister nie wyjaśnił dlaczego obiekt nie został wykryty.
- Nie wyjaśnił nawet co jest tym obiektem i skąd nadleciał.
- Nie wytłumaczył czy system SKYcontrol był użyty na granicy.
- Stwierdził, że system SKYcontrol jest ulepszany, gdy w rzeczywistości MON wstrzymał jego modernizację.
- Przypisał sobie kontrakt na aerostaty, który został wynegocjowany w czasach rządów PiS.
- Nie wytłumaczył dlaczego wstrzymano budowę jednostki obrony przeciwlotniczej w Sobieszynie.
- Wykazał się bezczelnością mówiąc, że on takich sytuacji politycznie nie wykorzystywał, podczas gdy cały internet przypomina jego nawoływania do dymisji po sytuacji w Bydgoszczy.
- Ani minister ani nikt z rządu nie zareagował oficjalnie na fakt naruszenia polskiej, a więc również NATOwskiej przestrzeni powietrznej.
Wnioski po konferencji @KosiniakKamysz? Doktryna „nic się nie stało” wciąż obowiązuje w rządzie.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) August 20, 2025
❌Minister nie wyjaśnił dlaczego obiekt nie został wykryty.
❌Nie wyjaśnił nawet co jest tym obiektem i skąd nadleciał.
❌Nie wytłumaczył czy system SKYcontrol był użyty na…