Prokuratura kierowana jeszcze przez Adama Bodnara postawiła byłemu szefowi MON Mariuszowi Błaszczakowi zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z tym, że jako minister obrony narodowej odtajnił w lipcu 2023 r. i publicznie ujawnił we wrześniu 2023 r. fragmenty Planu Użycia Sił Zbrojnych RP WARTA-00101. Plan ten to dokument z 2011 r. dotyczący sposobu obrony przed ewentualnym atakiem Rosji. Błaszczak upublicznił wówczas, że Platforma Obywatelska za czasów swoich rządów planowała w razie inwazji obronę państwa na linii Wisły i oddanie napastnikowi połowy kraju.
Szokujące fakty pokazano też w serialu "Reset". I w akcie oskarżenia ujęty zostać miał także współtwórca serialu Sławomir Cenckiewicz, obecnie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Oskarżeni mają być też obecna przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Agnieszka Glapiak oraz Piotr Z. (kiedyś dyrektor departamentu strategii i planowania MON).
W ocenie prokuratury, "działaniem w celu osiągnięcia korzyści osobistej, było wykorzystanie przez Mariusza Błaszczaka wyrwanych z kontekstu fragmentów dokumentów planowania operacyjnego szczebla strategicznego w celu publicznego zdyskredytowania przeciwników politycznych i działania tym samym na rzecz swojej formacji politycznej, tj. partii i komitetu wyborczego Prawo i Sprawiedliwość".
W komunikacie śledczych znalazły się naprawdę zdumiewające słowa.
Mariusz Błaszczak ujawnił wyrwane z kontekstu fragmenty Planu Użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej WARTA Samodzielna Operacja Obronna oraz fragmenty Polityczno- Strategicznej Dyrektywy Obronnej z 2015 r., które zinterpretował w taki sposób, że ówczesna władza polityczna nie chciała bronić Polski od samego początku agresji przeciwnika, tylko dopiero po zajęciu wschodniej Polski – na linii Wisły – w tym miejscu przypomnieć należy cyt.: "Rząd Tuska, w razie wojny był gotowy oddać połowę Polski". Taka interpretacja w żaden sposób nie wynikała z analizy całości ww. dokumentów planowania operacyjnego szczebla strategicznego.
– czytamy.
Kłopoty może mieć też prokurator Maksjan
Jednocześnie prowadzone jest też postępowanie dotyczące zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuratora podpułkownika Marcina Maksjana - który prowadził sprawę "linii Wisły" i stawiał zarzuty m.in. Błaszczakowi i Cenckiewiczowi. Ten ostatni był w ostatnim czasie przesłuchiwany w tej sprawie.
I to nie koniec...
Dziś rano złożyłem również zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Marcina Maksjana, złożyłem to zawiadomienie w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przestępstwo to, według mnie, polega na tym, że jeden z kluczowych świadków ws. linii Wisły został przesłuchany bez wcześniejszego zezwolenia na zwolnienie z tajemnicy państwowej przez ministra obrony narodowej i prezesa NIK. Jestem pełen nadziei, że oba te śledztwa doprowadzą nas do prawdy i opinia publiczna zobaczy jak zmanipulowane jest to śledztwo ws. linii Wisły
– wskazał Cenckiewicz.